piątek, 10 sierpnia 2012

Mądra bestia

O tak odkąd mam królika (pasztetowego O.o) nikt mi już nie wmówi, że króliki to miłe, łagodne i przede wszystkim głupie zwierzęta. O nie! To są bestie... bestie z piekła rodem. Diabły przebrzydłe, a pod miękkim futrem, łagodnym spojrzeniem i głupkowatą miną kryje się umysł geniusza zbrodni. Gala, bo tak ma na imię królica mojego syna do której przyssał się na targu, urosła już tak, że kot to przy niej pikuś. Tylko Tygrys jako taka jeszcze sobie z nią radzi, a i tak jak mu kopa zasadzi to … Ło! Jej! Ostatnio bestia zwiała na dwa dni, a jak ją w końcu złapałam (rzutem na szczupaka, cała podrapana i brudna) to mnie jeszcze na odchodne pogryzła jak ją niosłam do klatki. Kochany króliczek... Dziś za to na szczepieniu anioł istny, a jaka usłuchana... Tylko czekała okazji jak ją Daniel wypuści i znów pryśnie, ale byłam czujna. No i jabłkiem przekupiłam. Tak... o królikach to ja mogę...
Ten dzisiejszy dobrze pasuje do opisu, królik myśliciel. Pewno Gala też nocami tak książki wertuje. Pocztówkę przysłała mi Kinga (krufka) jako fav tag i nie ma w tym żadnego Alleluja w środku lata, zapewniam.



Dziękuję piknie <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz