Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Montenegro. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Montenegro. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 grudnia 2012

UNESCO - Natural and Culturo-Historical Region of Kotor

Kotor, perła Czarnogóry, jedynego państwa rejonu, którego nigdy nie podbili Turcy. Trudno zapomnieć widok granatowego morza, które wdziera się w głąb lądu. Brzegi zatoki toną w bujnej roślinności śródziemnomorskiej, a panujący tu klimat sprzyja rozwojowi drzew cytrusowych, palm, granatów i magnolii. Pamiętam gdy jako dziecku babcia czytała mi piękne baśnie o owocach granatu, pamiętam że te baśnie pochodziły właśnie z Czarnogóry. Sam Kotor jest pięknym miastem portowym z przekraczającą 2k lat historią. Położony u stóp masywu Locern, chroniony potężnymi murami obronnymi okalającymi całe miasto, Kotor mógł czuć się bezpieczny. Pną się one wysoko do góry, gdzie łączą się z twierdzą św. Jana na Samotnym Wzgórzu. W sumie mają 4,5 km długości, 20 m wysokość i 16 m szerokości – imponujące prawda? W 1979 Kotor wpisano na listę światowego dziedzictwa kulturalnego UNESCO, to tutaj znajdowała się sławna szkoła morska, w której nakreślono pierwszą mapę Adriatyku.
I jak tu nie marzyć o w te strony?
English: In the Middle Ages, this natural harbour on the Adriatic coast in Montenegro was an important artistic and commercial centre with its own famous schools of masonry and iconography. It is only country in the region that was not conquest by Turkish atamans, and if you once saw this pleace you will always want to come back. I don`t know Montenegro but while reading about it I fall in love with this pleace and dreaming to see it.

czwartek, 29 listopada 2012

Tivat Bay

No i na koniec <w powietrzu rozchodzi się dźwięk werbli> Czarnogóra! O tak, najcudowniejsza pocztówka, jaką mogłabym sobie wymarzyć dotarła do mnie właśnie z tego kraju jako wymiana z Anastasią. Oto Wyspa św. Marka w zatoce Kotorskiej, położona w pobliżu miasta Tivat, nazywana jest także Stradioti i wiąże się z nią pewna wyjątkowa legenda. Według niej, wyspa nosi imię świętego Gawryła – pod takim właśnie wezwaniem postawiono na wyspie kościół. Miejsce to greccy bogowie mieli podarować bohaterom wojennym, którzy przybywali tutaj aby leczyć rany i odbywać rekonwalescencję. Jednak piękno wyspy urzekło ich tak dalece, że przybyli tu wojownicy przysięgali sobie i Bogom, że nigdy więcej nikomu nie wyrządzą krzywdy, za wyjątkiem konieczności lub dla obrony. Swą obietnicę przypieczętowali, sadząc drzewko oliwne, które potem przerodziło się w cały gaj oliwny. Jakiś czas później złamawszy dane słowo, rozwścieczyli bogów. Jako karę zesłano na wyspę wielką burzę. Ta jednak nie zabiła wszystkich. Bogowie wybrali zatem inną karę, o wiele surowszą – zesłali na wyspę nieuleczalną chorobę. Tym razem nikt nie przeżył, a nad wyspą górowało już tylko potężne drzewko oliwne.
English: This is my special card first from Montenegro. I had the luck to swap with Anastasia and recived this wonderful postcard from Stradioti Island. The Island lies on the Tivac bay, an outside bay of Montenegro ans in the city of Tivac there is a secound (and last) airport of the country. I love this card Anastasia and I hope we will swap again someday.