Turystyczną kartkę z Turcji przysłała mi w tym roku Marysia, ze swej kolejnej wycieczki. Alanya to miejscowość typowo wypoczynkowa, dlatego nie dizwią te pseudo folklorystyczne przebieranki. Mnie zachwycają zielone iglaki w tle, pamiętam z Chrowacji jakie miały cudowne szyszki. Pamiętam też koncerty cykad i podejrzewam, że w Turcji z uwagi na podobny klimat brzmią tak samo dobrze. Obym szybko się o tym przekonała. Dziękuję za miłą kartkę kochana <3
English: This turistic postcard from Alanya city in Turkey is a memorie from Marysia - my forum friend. I am always happy when girls sent me cards from they trips, happy because of the card and happy for them that they can see all thouse beautiful pleaces.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Turkey. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Turkey. Pokaż wszystkie posty
piątek, 19 lipca 2013
środa, 10 lipca 2013
Magical memories
Po Rumcajsie, chyba niczym was już tak nie zachwycę, choć do teściów wzięłam ze sobą naprawdę ładne pocztówki, które wpadły do mojej skrzynki niedługo przed wyjazdem. Na przykład ta, to wspaniały przykład kociej kartki wprost z Turcji od Nihan. Kot wygląda niemal jak mój własny, kryjący się w stodole przed gniewem, mojej matki. Miło tak popatrzeć na miotającą się właścicielkę, której właśnie nalało się do butów - A co? Po złości! Ona się piekli, a ty skryty w cieniu, z anielskim spokojem, przyglądasz się dzikim harcom. To pocztówka z prywatnej kolekcji Nihan, a więc za wysłanie jej, tym bardziej dziękuję.
English: After Rumcajs I think I won`t be able to charm you again so easely. But I took with me postcards that I have recently recive and I will share with you all my joy from it. This one is from Nihan, and I obtain it from her private collection. I love such cat postcards. This one remains me, my own cat, hiding from my mother during her furry after she discovered that he just piss on her new boots. Oh yeaaa wise cat...
English: After Rumcajs I think I won`t be able to charm you again so easely. But I took with me postcards that I have recently recive and I will share with you all my joy from it. This one is from Nihan, and I obtain it from her private collection. I love such cat postcards. This one remains me, my own cat, hiding from my mother during her furry after she discovered that he just piss on her new boots. Oh yeaaa wise cat...
poniedziałek, 7 stycznia 2013
Turkish rosary
Ostatnia
pocztówka, która uwiodła mnie z czysto egoistycznych powodów.
Marzy mi się bowiem taki właśnie różaniec. Jest piękny i
posiadając go czułabym się naprawdę usatysfakcjonowana. Nie
zapowiada się jednak bym wybierała się do Turcji, więc musi
wystarczyć mi kartka od Nihan.
Lubię
te zestawienie kolorystyczne, turkus, pomarańcz i czerń, prezentuje
się elegancko, a jednocześnie bardzo energetycznie. No i znowu ten
sam problem z tłumaczeniem :) Nic to dodam je później.
English: Last
one – I love it because of selfish motives. I would really like to
own such rosary. It looks amazing! I love the colours turquoise,
orange and black are greate combination very elegant and energetic. I
won`t be in Turkey soon so I wanted to have such postcard at last.
The next explanation is even harder but I will try to say what I have understand. Exactly like in Christnan religions, when you are praying with rosary you say a word (or words)
every time you move one bead. They are associate to love. As Nihan wrote it to my - like the beads arranged on one rope our love
is also collected piece by piece like bead by bead on the rosary and
then
they also associate moving the beads one by one with missing the people
you love, day by day.
It sounds wonderful I like such explanation even more than the one from Catholicism.
It sounds wonderful I like such explanation even more than the one from Catholicism.
Sweet one
Druga w kolejności pocztówka
rozbroiła mnie swoją prostotą. Ogólnie Turcja ma ciekawą serie
zbliżeń ludzi, pokazującą ich dłonie. To już moja druga kartka,
nie wiem niestety co na niej napisano, ale zapytam o to Nihan
raportując jej nadejście przesyłki.
Nie widzę twarzy, a i tak mam
wrażenie, że patrzę na najsłodszą na świecie dziewczynkę,
zupełnie jak mój synek chowającą przed kimś cukierki i z
niewinnym uśmiechem twierdzącą, że wcale nie ma nic w rączkach.
English: Secound
postcard is from Turkish Post serie. I like those hands close-up and
i wonder what is written on the card, I will have to ask Nihan about.
Strange
feeling I don`t see the face of a child but I imagine she is sweet
and innocent, with a special smile talking she have nothing in her
hands.
I have asked Nihan and I have "translation" or rather explanation of the quote. So lets say: There are two religious festives in Turkey called "bayram" one of them is Ramazan Bayrami (Ramadan, that people fast during a month) and the second one is Kurban Bayrami (the Feast of Sacrifice). There are holidays during these festives, so "Bayraminiz kutlu olsun." means something similiar to "happy holidays".
I have asked Nihan and I have "translation" or rather explanation of the quote. So lets say: There are two religious festives in Turkey called "bayram" one of them is Ramazan Bayrami (Ramadan, that people fast during a month) and the second one is Kurban Bayrami (the Feast of Sacrifice). There are holidays during these festives, so "Bayraminiz kutlu olsun." means something similiar to "happy holidays".
Singa Village with sheeps
Kolejny etap kartkowych porządków
doprowadził mnie do koperty od Nihan, która zawierała trzy
pocztówki z tagów. Wszystkie są „oznaczkowane” choć to
znaczki z recyclingu, rozumiem jednak doskonale koleżankę
szczególnie po podwyżkach na naszej poczcie. Tak więc po kolei.
Zacznijmy może od „egoztyku”,
bo Nihan zatagowała mnie z kartką Estońską, w tym wypadku
chodziło mi jednak o owce „be-e-e-e-e-e”, więc odstępstwo od
kraju pochodzenia mi nie przeszkadza. Mam bzika na punkcie owiec!
Choć w sumie ja ogólnie mam bzika jeśli o zwierzaki gospodarcze
chodzi, mogłabym je hodować i patrząc na króliczy miot szło by
mi całkiem nieźle, choć raczej nie zgodnie z planem. Poprawka,
króliczątek jest 10 sztuk!
Na zdjęciu wioska Singa, wyżyna
Karula, hrabstwo Voru.
English: Doing
cleaning among my cards from Christmas period I`ve found an envelope
from Nihan. There are three cards inside with used stamps on (thank
you dear) and I will show you all of them one by one in different
posts. Thirst is orginaly from Estonia, but I wanted it because of
sheeps. I am little crazy abouth them. Would love to have my own
flock of sheeps (on Mazovia lol).
On
the postcard Singa Village, Karula Upland, Voru County.
środa, 12 grudnia 2012
Little angel
Lubie
takie dzieciaczki, bo w te lato mój jeszcze tak wyglądał, teraz
jest z niego mały demon. Nihan przypomniała mi zatem tą pocztówką
miłe chwile. Sama też bawiła się dobrze, bo tuż przed wysłaniem
podróżowała do Paryża i Luksemburga, ależ jej zazdroszczę.
Wieki nie byłam w Paryżu i nie zapowiada się szybki „come back”.
Życie potrafi jednak zaskakiwać, więc może ten rok okaże się
wyjątkowo udany?
English: This
postcard make me smile, the little boy looks like my younger son this
summer. Now he is a big monster, with nasty attitude whil he is ill
and stays at home. But Nihan made me smile when I looked at the card.
Thank you.
wtorek, 9 października 2012
Turkey #2
Pocztówkę
ze specjalnego wydania dedykowanego przez pocztę turecką przysłała
mi Nihan, wraz z serdecznymi pozdrowieniami z jej pięknego
kraju. Nie wiem co napisano z przodu, bo Nihan nie przetłumaczyła
mi owego napisu, ale tak jak i jej pocztówka bardzo mi się podoba.
Lubię detal, uczucia widoczne na zdjęciu i ciekawe ujęcia, a to
właśnie takie jest. Delikatna i malutka rączka dziecka oparta na
dłoni starszej osoby. Można się tu dopatrywać wielu znaczeń,
jakie są wasze skojarzenia? Jestem bardzo ciekawa.
ENGLISH:
What
was your first thought when you looked at this card? I would really
like to know.
niedziela, 26 sierpnia 2012
Zielona Antalya
Przed wami
Turcja. Kartkę z wyprawy przywiozła Ewa (kesja),
a trafiła do mnie jako RR#15 o tematyce
„zielony”. Antalya to wodospad wyjątkowy, bo płynąca ponad 40
km pod ziemią rzeka wyłania się nagle olbrzymią kaskadą wpadając
wprost do morza Śródziemnego. Dla Ewy był to widok wyjątkowy, ale
i wycieczka była ciekawa. Kraj to ponoć miejsce raczej
szaro-beżowo-brązowe, z zielenią występującą gdzieś w tle, w
koronach palm i drzewek. Upał sprawia, że większość domów
straszy wiecznie zasłoniętymi roletami i zamkniętymi okiennicami.
To oczywiste, skoro gdy Ewa zwiedzała Antalyę w słońcu było
bagatela 55ºC.
English:
I present you Turkey .
This postcard was brought by Ewa (kesja) from her travel and then
sent to me as a RR#15 - green theme. Antalaya is an amazing
waterfall, because it`s flowing more than 40 km underground and then
suddenly comes out as a huge cascade falling directly to the
Mediterranean. For Ewa it was an exceptional view, but also the whole
trip was interesting for her.
Turkey
is rather a place where dominant colours are grey , beige and brown
with green appearing only somewthere in the background, on the
treetops and palm leaves. Heat in Turkey is a cause that most of
houses terrify us with always lowered roller blinds and closed
shutters. It`s obvious when the temperature in the sun was about 55
Celcius, when Ewa was visiting Antalaya.
czwartek, 31 maja 2012
Turkey #1
Ostatnia kartka na dzisiaj. Zdaje się,
że wstawiłam wszystkie jak dotąd zeskanowane owoce i słodycze. W
pudełku mam ich jeszcze trochę i muszę uzupełnić braki, czuję
bowiem, że w przeciwnym razie zaczną się powtórki. Tę konkretną
dostałam z Turcji, jako moją pierwszą pocztówkę z tego kraju.
Przedstawia obraz, który namalował (jak się zdaje) Seker Ahmet
Pasa, a jego tytuł brzmi „Still Life”. Wykonano go techniką
olej na płótnie, a obecnie wystawiany jest w Narodowym Muzeum w
Istambule. Juen (IvenGuzel), która przesłała mi ta kartkę z
forumowego fruit tag`u to 17-nasto latka z Ankary, zachwalająca swój
kraj i jego kuchnię w uroczy sposób. Poznałam nawet jej
zaskakującą wagę 44 kg. Boże kiedy to ja tyle ważyłam... Obraz
nie podoba mi się za grosz, ale kartka cieszy, bo nadawczyni miła i
przyjazna w ciepły sposób opisała swoje życie. Pocztówka o dziwo nie szła też długo, powiedziałabym wręcz, że dotarła błyskawicznie, więc dziewczyna ma chyba chody na Tureckiej poczcie. W 7 dni bez priorytetu to jakiś rekord.
Nie mam bladego pojęcia co przedstawia znaczek, ale prezentuję go w ramach ciekawostki. Oczywiście mogłabym poszukać w google, ale to chyba każdy może uczynić samodzielnie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















