Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Seaside. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Seaside. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 czerwca 2014

Gran Canaria

Moja głowa dziś po prostu pęka w szwach, a co przysiądę to zasypiam. W tym roku przysięgam, że pójdę się odczulać dość tego, bez środków zdycham, na środkach tez zdycham bo chodzę niczym zombie i mam zero radości z dwóch wspaniałych pór roku jakimi są wiosna i lato. Na całe szczęście znajomi mnie rozpieszczają i tak oto stałam się posiadaczką dwóch niesamowitych pocztówek z wypadu FOCZKI i Darniki (LegendOnline s37) na ich słoneczne wakacje. Przy okazji składam wam serdeczne życzenia rocznicowe i życzę kolejnych udanych 29 lat razem!!!!
A teraz część właściwa. Gran Canaria to położona między Fuertaventurą i Teneryfą, trzecia co do wielkości wyspa Archipelagu Wysp Kanaryjskich. Określa się ją często jako kontynent w miniaturze z uwagi na jej niesamowitą różnorodność. Znajdziecie tu pustynne wydmy, poszarpane i suche wąwozy, wysokie masywy górskie, których stoki pokrywają sosnowe lasy oraz palmowe oazy i gorące piaszczyste plaże, a to wszystko poprzetykane tarasowymi polami uprawnymi sąsiadującymi ze wspaniałymi miastami wyspy, z których na pierwszy plan wysuwa się kosmopolityczna stolica wyspy: Las Palmas de Gran Canaria (krótszej nazwy nie było). Nie można też nie wspomnieć o Rezerwacie Biosfery UNESCO, który stanowi 46% lądowej powierzchni wyspy.

Wielkie dzięki kochani!  

wtorek, 10 czerwca 2014

Grecja Eleny

No, a teraz coś wyjątkowego dla mnie i pierwszy krok w kierunku moich kartkowych porządków. Oto część wymiany (bo mam nadzieję, że będzie ciąg dalszy), z Eleną. Prócz wspaniałych UNESCO, których nie trzeba chyba nikomu opisywać, ulubiona wyspa koleżanki – Santorini.
W pierwszej kolejności Ateny, które lata temu sama mogłam pozwiedzać. Byłam zatem zarówno przy Grobie Nieznanego Żołnierza, jak i na Akropolu – z tej perspektywy, świątynia wydaje mi się dziwnie mała, ale przy lejącym się z nieba żarze, uwierzcie mi, że ciężko się ją zwiedza.

Meteory widziałam natomiast tylko przelotnie, ot z autokarowego parkingu. Nie było mi dane nawet kupić wówczas pocztówek, ale w to miejsca akurat bardzo chciałabym wrócić, bo zakochałam się od pierwszego wejrzenia.


poniedziałek, 9 czerwca 2014

Amazing Tasmania

Dziś od rana boli mnie głowa i nie mam po prostu na nic siły, muszę chyba iść odespać. Popołudniu muszę odebrać małego i zabrać go na lody. A potem? Sprzątamy, bo w końcu mam czas mu pomóc w opanowaniu nieporządku w jego pokoju. Dotąd jakoś nie było chwili by móc się oderwać i usiąść z nim by posegregować książki i zabawki, zetrzeć kurze... dziś będzie, bo dzisiejsze popołudnie jest tylko dla nas. Tymczasem jednak coś tylko dla mnie, a mianowicie pocztówki od Andrei wprost z Tasmanii. Piękne i zapisane jak zwykle po same brzegi.
Są tu lawendowe pola z Farmy Bridestowe, niesamowite widoki wschodniego wybrzeża, popełnione przez Andree zdjęcie krowy z okolic jej domu, pełen przegląd tamtejszej farmy, zadziwiający Port Arthur, przezabawna ciuchcia jakby żywcem wyjęta z poprzednich stuleci oraz zapierające dech w piersi Devonport. 




środa, 28 maja 2014

Słoneczna Norwegia

No dobra wnerwiłam się i wyciągnęłam kilka panoramicznych kartek większych rozmiarów, bo jeśli nadal będą mi tak zalegać na parapecie to po prostu w końcu pójdą na zmarnowanie, a szkoda by było, bo są po prostu piękne. Zacznijmy może od pierwszej, a mianowicie fantastycznej Norwegii, którą przesłała mi Ania (wraz z naszym małym przyjacielem Ryśkiem). Widok jest wspaniały, dwa lata temu moi teściowie odwiedzili to miejsce, zamiast jednak skakać po kamulcach przepłynęli się w dole promem (marudząc na zawrotną cenę). Mnie na taką wycieczkę nie stać, więc nie rozumiem ich żali... Przyznam się jednak, że w życiu nie wskoczyłabym na taki kamień... ani nawet nie podeszłą do krawędzi, mam za duży lęk wysokości. Niemniej widok na Kjeragbloten – Lysefjorden jest obłędny.

środa, 14 maja 2014

Barwny raj

No i znów utknęłam nad moją pracą i kolejnym rozdziałem. Nie wiem czemu jest to droga przez mękę. Lubię ten temat i on mnie naprawdę wciąga, ale kiedy zaczynam pisać w głowie mam pustkę. Wszystko idzie jak po grudzie, oczywiście do pewnego momentu, ale jednak. Najtrudniej jest zacząć, to udowodniony fakt, który dotyczy również i mnie. Skoro jednak i tak siedzę, starając się oddalić od siebie moje obowiązki... postanowiłam napisać choć posta, bo nie wiadomo kiedy znów będzie mi dane. Oczywiście tłumaczę to tym, że chcę jak najszybciej schować kartkę do bezpiecznego pudełka. Oto bowiem mój nowy skarb, który otrzymałam dzięki uprzejmości Moniki. Widokówka z Barbados! Chcę więcej! Chcę posadzić tyłek na tej piaszczystej plaży, pogrzać się w słońcu i oczywiście zamoczyć nogi w tej obłędnie turkusowej wodzie, bardziej nasyconej barwami nawet od błękitnego nieba.
Barbados to niewielkie wyspiarskie państwo należące do Ameryki Północnej, a położone w obrębie Małych Antyli. To najdalej wysunięta na wschód wyspa tego regionu, należąca to tzw.: Wysp Zawietrznych, a w dodatku unikatowa ponieważ nie jest ona pochodzenia wulkanicznego lecz ma budowę wapienną i powstała z rafy koralowej ♥. Gorący klimat służy tu turystyce i to głównie na niej opiera się gospodarka.
English: Once again new country this time thanks to Monika ♥. Here you go... Barbados! Today I dream to travel there its cold and unpleasent.... and there... there you have sun all day long.

Barbados is a small island country in the Lesser Antilles. From 15th century when it was discovered by Spanish, Barbados was visited by many but it was the English ship Olive Bloossom that claimed possession of it. Barbados is independent from 1966.

czwartek, 17 października 2013

Morskie opowieści

Uczucie zazdrości jeśli chodzi o pocztówki to dla mnie chleb powszedni. Swego czasu zazdrościłam, że inni mają: więcej, ładniejsze, szybciej dochodzą, są ciekawiej zapisane, dokładniej ozdobione, mają interesujące znaczki itd.: itp.: Dziś to wszystko może odejść do lamusa, cieszę się bowiem gdy dochodzi do mnie jakakolwiek kartka, a jednocześnie odczuwam niesamowity stres, bo od miesiąca nic nie wysłałam. Nie byłam nawet na poczcie. Prześladuje mnie jakieś fatum, ale obiecałam o siebie zadbać i choć w głębi przestępuję nerwowo z nogi na nogę, siedzę spokojnie w swoim dresie i łykam pastylki, których zaiste nie znoszę. W poniedziałek kolejna wizyta i konsultacja i może w końcu lekarz pozwoli mi korzystać z naszej "pięknej" pogody, a ja zażyję tego upragnionego spacerku w kierunku poczty na Bagateli - ciekawe czy panie jeszcze mnie pamiętają. 
Z sąsiedniego pokoju dochodzą dziwne dźwięki wydawane przez nasze nowe maleństwa, ni to piszczenie, ni mruczenie, bardziej przypomina miauczenie niźli dźwięki wydawane przez psy. Życie jest potrafi zaskakiwać, czyż nie? Jeszcze niedawno mieliśmy nie mieć zwierzaków, a dziś są już trzy. Daniel składa puzzle, które lata temu przywiozłam z Holandii, a ja oglądam kolejne pocztówki, jak ta od Ani z wakacyjnych wojaży nad Bałtyk. Przyznam, że choć wolę rześkie powietrze to 20C nad naszym morzem sama uznałabym za Syberię, szczególnie gdy zawieje. Niemniej siedząc w domu tęsknię za jakimikolwiek wycieczkami, byle odkryć coś nowego.
Nieco na doczepkę kartka, którą powinnam dodać już wieki temu. To przecudowny widok znad Bałtyku, który również przesłała mi Ania (tyle, że inna i zupełnie mi nie znana) w ramach wymiany "Pocztówka z wakacji", przypomniałam sobie o tej pocztówce, bo ostatnio odebrałam tajemniczą paczkę z pięknym parasolem plażowym, w ramach właśnie tego konkursu.
Enlish: Polish sea - Baltic isn`t so spectacular as salt waters in warm countries, but still you can see it is beautiful. It is also cold and windy, but I even like it like that as long as I don`t have to enter the water. Postcard from her summer travels to our shore sent me Ania with lots of smiles and love. Thank you my dear.
Secound one is an unique postcard from "Postcard from vacations" exchange/contest where I won a beautiful beach umbrella.

środa, 25 września 2013

Late goodbye

Cała ja. Zupełnie zapomniałam o pochwaleniu się moim nowym krajem. Może Dania to dla was żaden rarytas, ale mnie karteczki z tego państwa wyjątkowo cieszą. Na pocztówkach od Chrisa zachwyca nas dosłownie wszystko, ale w końcu Kopenhaga to nie tylko stolica Danii, ale i jak uważa wielu najlepsze do życia miasto na świecie. Jest metropolią, liczącą ponad półtora miliona mieszkańców, ale jednocześnie charakteryzuje się kameralnością, której brakuje wielu europejskim miastom. Ekologiczna, z dobrym systemem komunikacji miejskiej, a przecież to jedno z największych miast Skandynawii, położone malowniczo nad cieśniną Sund, na dwóch wyspach: Zelandia i Amager. Jak sami widzicie miasta od dawien dawna strzeże najsłynniejsza na świecie duńska Syrenka, kuzynka naszej Warszawskiej Syreny.
Tym miłym akcentem żegnam się z Wami na jakiś czas, życzcie mi powodzenia w praktykach i na zajęciach.
P.S. Znaczki są te same na każdej pocztówce pozwoliłam sobie zatem zaprezentować tylko jeden :)
English: Thats me - all around. How someone could forgot about new country to show? Let me introduce you to Denmark alon with its capital city Kopenhaga. Many thinks that this is most beautiful and the best to live pleace on the world. I cant say it is true, as I never visit it but I like what I see on postcards from Chris. This one of the largers Scandinavian metropolies is also most intimate and ecological city in Europe. It is located on the Sund strait, on two islands: Zelandia and Amager - and guarded by a most famous Siren on the world. 
With this nice accent I must to say goodbye to all of you for some time, wish me luck in my practice and with my studies.
P.S. I`ve got the same stamps on every postcard so I let myself to show it only one time.

wtorek, 27 sierpnia 2013

San Diego at night

Ciąg dalszy zeszłorocznych amerykańskich podróży Ewy, w tym roku zaprowadził ją i Michała (jak przypuszczam), do San Diego w Stanie Kalifornia. Stolica hrabstwa pięknie ulokowana nad Pacyfikiem zachwyca widokami i kusi łagodnym klimatem. Przesłana pocztówka to niemal reklamówka tego uroczego miejsca, a mimo widocznego ogromu miasta, widok kusi spokojem mariny.
English: Last year Ewa probably fall in love with USA because this time she visited it again. She was (amoung other pleaces) in San Diego, California from where she sent me this beautiful postcard.

środa, 7 sierpnia 2013

Chwila oddechu

Pozbyłam się dziecka. Brzmi fatalnie, ale to uczucie niemal boskie, szczególnie że Daniel pojechał z babcią na basen i nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia. Jemu będzie choć chłodniej! Nie wiem kiedy wróci, ale gdy to nastanie i tak muszę zajechać po Eryka i obu zabrać nad wodę nim się roztopią. Gorąco jest również w Gdyni, skąd "3m RR" przysłała mi Basia, ich jednak jak sama przyznaje ratuje wiatr od morza, a my tu mamy istną patelnię.
English: Beautiful blue view from Gdynia, sent me Basia as a "3m RR" from our forum. It seems so fresh and pleasent there, but I know it`s as much hot as here. I`m jelous only because of the Baltic Sea and cold winds that can make air more comfortable at this time.

sobota, 22 czerwca 2013

Marzenia o morzu

Ruszam dosłownie za moment, bo wczoraj nic nie powtórzyłam. Byłam śpiąca i po prostu padałam przez ten upał. To czas dobry na opalanie, pikniki na zacienionej leśnej polanie, albo całodzienne chlapanie się w jeziorze, z pewnością nie na egzaminy w nieklimatyzowanych salach. Człowiek poleżałby sobie na plaży, czując na twarzy chłodny wiatr, ze stopami w wodzie, a najlepiej sam. Teraz to jeszcze możliwe, bo wakacje rozpoczynają się dopiero w piątek. Tak oto się rozmarzyłam patrząc na pocztówkę od Ewy.
English: Soon I need to leav home for exam but now while drinking coffee I can dream a little about sand, beach, water. Just sea! It`s so hot that I can`t stop thinking about swimming. Our polish Baltic Sea is cold but it is still better than nothing. Postcard with this lovely view is a favourite tag from Ewa – thank you hun.

środa, 22 maja 2013

Ireland Views

Trudno jest w jednym poście opisać całe piękno Irlandii, a żadna pocztówka nie przekaże dźwięków jakie towarzyszą swobodnej przechadzce. Śpiewu wiatru, szumu morza, nic nie opisze świeżości bryzy. Nie zmienia to jednak faktu, że kartki z Irlandii są piękne i dobrze jest mieć je w swojej kolekcji. Ta pierwsza od Moniki to wyspy Blasket. Z Irlandzkiego Na Blascaodaí – grupa sześciu niewielkich wysp u zachodnich wybrzeży Irlandii, w pobliżu przylądka Slea Head. Największe z nich to: An Blascoad Mór, Inishtooskert, Inishnabro i Inishvickillane.Mnie zachwyciło to stado owiec, ale nie chciałabym musieć pokonywać tej drogi autem...
Druga pokazuje Klify Moheru i jest moim nowym nabytkiem od Raimondy, Litwinki która od sześciu lat mieszka w Dublinie. Piękne, wznoszące się ponad 700 stóp nad powierzchnią wody klify, zachwycają swoją okazałością i trudno mi uwierzyć, patrząc na te kartki, że Irlandzka pogoda bywa tak kapryśna.
O nie to jeszcze nie koniec, bo teraz przyszedł czas na pocztówkę od Claudii, na której widać piękny wiejski dom, nad brzegiem morza. Soczysta zieleń pól, biały piasek i niebieska woda oraz niebo, czego chcieć więcej.
Dla tych, którym jeszcze nie wystarczy podziwiania widoków, piękne multiview od Moniki z wspomnianymi już klifami Moher, w hrabstwie Clare.
English: The Blasket islands from Duniquin Pier, Dingle Peninsulla in Country Kerr is a postcard from Monika. They are called Na Blascaodaí in Irish – they are a group of islands off the west coast of Ireland, forming part of County Kerry. They were inhabited until 1953 by a completely Irish-speaking population, and today are part of the Gaeltacht.
Next one shows the magnificent Cliffs of Moher rising 700ft sheer from the pounding Atlantic Ocean in County Clare. Card was sent by Raimonda an Lithuanian girl living in Ireland for 6 years.
You see it? Covering house with a roof of straw, reeds ot heather is a tradition that has existed in Irealnd for 9k years. During that time it has evolved into an art from that is appreciated by all, and the Irish thatched cottage has become one of the features of Ireland heritage that is most photographed and most loved. Postcard is a favorite tag from Claudia – thank you dear.
The last one... is a multiview with Cliffs of Moher again, this time from Monika. It is pleace where the visitors can experiance the raw power of nature, so if you are interested like I do, lets visit this pleace together.

piątek, 12 kwietnia 2013

Zmiana klimatu

Dziś znów będzie podwójnie, bo obie kartki pochodzą z tej samej serii z The Postcards Store, choć to jak znalazły się u mnie to już dwie zupełnie różne historie. Otóż pierwsza to 6m RR od mojej drogiej przyjaciółki Ewy, która zawsze wie jak w kilku słowach poprawić mi humor. Tym razem uczynił to sam widoczek, tak odmienny od tego co nawet teraz gdy wszystko się topnieje oglądam za oknem.
English:Today I choose two cards for you again. Both are from The Psotcard Store but the orgin how they get to me is totally different. First is a card from 6m RR sent by my dear friend Eva who always know what to write to mayke me smile. The view is so sunny and warm that I started to dream about vacations.
Druga to pocztówka zagubiona w odmętach moich ulubionych, którą wysłała mi Natasha wraz z relacją z przebiegu rosyjskiej jesieni. Równie piękna co niesamowita, bo trudno oprzeć się wrażeniu, że niebo wyjęto z innej rzeczywistości.
English: Secound one is a postcard hiden somwhere in the depts of my favorites that was sent by Natasha with a relation from russian Autumn. View is amazing with this unreal sky.

czwartek, 4 kwietnia 2013

Announcement

Hello! If I owe you something, my card didn`t arrived etc.: please mail me and please be patient. From Christmas at last 1/2 of cards I sent didn`t arrived and this is not only my problem in Poland. I try my best to send or resend all your cards as I belive you can`t be "hurt" because of polish post incompetence - I also work, study and my son is very sick right now so I spend a lot of time between hospitals so please use the mail: nati.ptak@gmail.com - send me all informations I will need and wait for my answer and mail in your mailbox. Thank you.
A teraz coś miłego, a mianowicie piękna pocztówka z galerii cytryny wprost od daisee. Ja sama mam od razu muzyczne skojarzenia, choć przyznam że nie znałam zaproponowanej piosenki. Znam za to wiele szant i przyśpiewek, których moje dzieci uwielbiają (albo w przypadku Eryka uwielbiały) słychać. 
English: And now something really nice. This greate postcard is a fav tag from daisee and one of cards from lemon gallery. One the back Kasia wrote me words of the song I didn`t know :) Its hard as I really know a lot of polish shants and songs related to sea.