Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Black and White. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Black and White. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 lipca 2013

Wiadomości

Dwanaście książek, tyle musiała wczoraj przeczytać bidna Edyta, nim w końcu zabrałam Daniela do spania, a Alek zawłaszczając wszystkie poduszki zamknął oczy. Była prawie północ, ja wykończona, ona chyba jeszcze bardziej. Nienawidzę alergii, przyjechałam pogadać, a tylko smarkam i mam wnerwa, atak totalnie mnie rozłożył. Teraz dzieci (niepedagogicznie) oglądają TV, Edi wycina prezent dla mnie <3, a ja jak najgorsza zaraza zajęłam jej kompa i piszę. Czuję się winna, więc kiedy we wrześniu odwiedzą nas w Warszawie, chyba przyniosę im śniadanie do łóżka. Jak widać ja nie zaczęłam dziś od porannej gazety, zamiast tego była garść leków i kawa (ależ zdrowo). Natomiast kolega z pocztówki to inna bajka, ten to wprawia się od małego i ta powaga! Kartkę z moich favów przysłał mi Uwe, jako oficjalną pocztówkę PC, za co serdecznie mu dziękuję.
DE-2284423
Distance: 943 km
Travel time: 13 days 
English: This oficial postcard from Uwe is one of my favourites. Reading kid, with such serious face expression is just pricless! Our kids were reading till midnight! Edyta had read twelve books before they both agreed to go to sleep. Nice begining.

wtorek, 4 czerwca 2013

Kiss from outerspace

Mam dziś drobnego lenia. To wynik przepychanek w polskich urzędach i na warszawskich drogach. W konsekwencji nie chce mi się zupełnie wyszukiwać informacji o przedstawionych na pocztówkach miejscach, dlatego zamiast widoczków proponuję na dziś artystyczne zdjęcia, jak to z VOUGE z sierpnia 1972 roku. Tą pocztówkę przesłała mi Ivonne, cudowna kobieta, jak sama pisze, żona, matka i babcia, która postcrossing zmieniła w doświadczenie z odrobiną nauki w tle. Z każdą kartką, którą dostaje uczy się czegoś nowego, jak ja szuka miejsc i ludzi pokazanych na fotografiach i obrazach. To przyjemne doświadczenie, dotykanie na odległość, poprzez czas i przestrzeń, rzeczy których w inny sposób nie moglibyśmy doświadczyć.
English: I am a bit lazzy today or maybe just tired after whole day in te noisy capital? Thats why I don`t want to write about views because I would look information about them. I choose to show you greate black and white picture insted. It is VOUGE from August 1972 – very impresive and so sweet in my opinion. Card was sent by Ivonne who make postcrossing into a learning experience. The same as me, she look up information about pleaces, people, paintings and everything she recives on postcards. It`s like touching other dimension throught time and space.

piątek, 24 maja 2013

Self-Portrait of Bayer

Ubrałam się, spakowałam torbę - tak na wszelki wypadek, może to już paranoja, ale mam złe przeczucia. Siedzę teraz i zastanawiam się co ze sobą zrobić. Nie mam siły wstać, choć normalnie w takim momencie zabrałabym się za porządkowanie przestrzeni wokół mnie. Jeszcze chwilę wam zatem ponarzekam, a żeby nie było tak do końca smutno, podzielę się pocztówką z wymiany z Sebastianem. Oto autoportret z 1937 roku, wykonany przez Herberta Bayer`a – znanego Austryjackiego, a później Amerykańskiego artystę, fotografa, grafika, rzeźbiarza i tak mogłabym długo wymieniać. Był on ostatnim żyjącym przedstawicielem szkoły Bauhaus w Niemczech.
English: As waiting to visit our „greate polish” medical service I decided to write something more. Postcard you can admire is a privarte swap with Sebastian. This is „Self-Portrait” from 1937 by Herbert Bayer. Bayer was recognized as last living member of the Bauhaus, a greate Austrian and American graphic designer, painter, photographer, sculptor, art director, environmental and interior designer, and finaly architect – until his death in 1985. His works works appear in prominent public and private collections including the MIT List Visual Arts Center, he also designed the Mill Creek Canyon Earthworks, an environmental sculpture located in Kent (Washington).

środa, 22 maja 2013

Arbuza raz!

Zbiera mi się dziś od rana na złośliwości, bo mój poziom frustracji wzrósł nad wyraz szybko. Dlatego też, zaraz postaram się zakończyć przygodę z notatkami na studia i zabieram rodzinkę (czyli moją mamę i młodszego synka) na zakupy. Ostatnio odkryłam, że ta czynność bardzo poprawia mi humor, pogarsza też stan mojej kieszeni, ale na szczęście u nas na wsi nie ma rzeczy absurdalnie drogich. W planach mam odwiedziny galerii wikliny, może tam przyjdzie mi do głowy jakiś pomysł jak rozwiązać mój kuchenny problem.
Tymczasem, żeby nie zostawić was tak zupełnie bez niczego, pocztówka od Mariny! Klimat jest typowo letni, a ja od razu nabrałam ochoty na arbuzy. Moje póki co w doniczkach w szklarni, czekają na przesadzenie do gruntu. A potem, sama będę robić dzieciakom podobne fotki.
English: I am a bit flustrated today. Thats why I need to take my family for a little shoping. But not to let you with bare heands here it goes postcard from Marina in a summer climate :) My watermelons are still little but in June I will made such photos myself.

sobota, 18 maja 2013

Dorosłe rozmowy

Było już o kredkach, a teraz o samych dzieciakach. Niezależnie czy to synowie, czy córki zawsze wywołują uśmiech na twarzy rodziców. Osobiście lubię obserwować swoich synów, choć czasami potrafią wyprowadzić mnie z równowagi. Najbardziej zabawne są ich „dorosłe” pogawędki i właśnie z tym skojarzyła mi się pocztówka, jaką w ramach 6m RR wysłała mi Kesja. To piękne czarno-białe NI sprawiło mi zaiste wiele radości, której życzę każdemu kolekcjonerowi.
English: I wrote about pencils and now about kids. No matter if they are boys or girls they always make as their parents smile. I like to watch my two sons while they play or talk. Especial I like their „adault” conversations – they looks almost like this one from the postcard sent to as 6m RR by Kesja. This greate black and white NI makes me really happy and I wish this happines to all those collecting cards.

piątek, 10 maja 2013

Snow Shower

Napisałam dziś dwie prace, zapłaciłam za przedszkole, kupiłam książki dla dzieci i w końcu w tym tygodniu mam chwilę dla siebie. Siadłam więc do mojej największej pasji, jaką przez te prawie dwa lata stały się pocztówki, by podzielić się z Wami moimi skarbami. Choć na zewnątrz nieziemski upał, a mnie atakują stada komarów ja oddaję się przyjemności oglądania nieziemskiej wprost pocztówki jaką dostałam od Mariny w kwietniu. Tak jak i u nas w Rosji szalała wówczas zima, więc ta oto fotografia z Centrum Fotografii Braci Lumiere jest jak najbardziej na miejscu. Bardzo spodobał mi się ten śnieżny prysznic i od razu pomyślałam o spacerze przedszkolaków po parku z wychowawczynią.
English: Finaly I have a moment of breake and time for myself (and Danny ofcourse). So what can I do if not shering my greates pashion with you? This amazing postcard sent my Marina in April, while in Russia there was still snowy winter. As you can see this postcard from Center of Photography of Lumiere Brothers was sent in good moment. I love such black and white photos when you can see true emotions capture in one shot.

wtorek, 7 maja 2013

Kids kissing

Takie scenki rodzajowe w wykonaniu dzieci zawsze wywołują u rodziców salwy śmiechu. Są długie rozmowy i zabawne uwagi, o przyszłym nierychłym ślubie. Uwiecznione na czarno-białym zdjęciu nabierają mocy ponadczasowości. Tę właśnie magiczną siłę przyciągania wykorzystali twórcy tej pięknej pocztówki z NI, którą przesłała mi Sveta.
Jeśli wydaje się wam, że piszę jak potłuczona to niewiele się pomyliliście. Dzisiejszy dzień muszę zaliczyć do tych nieco bardziej sennych.
English: Kissing kids are always a reason to smile and talk especial for they parents. When catch on the photo they become a unique and timless, as this NI postcard. It was sent by Sveta.

niedziela, 31 marca 2013

Kawa z Emporium

Nie mam dziś weny na zbytnie rozpisywanie się, to chyba przez ten śnieg sypiący za oknem. A zapowiadało się tak dobrze jeszcze tydzień temu świeciło słonko i pojawiała się trawka. Teraz ziemia rozmarzła, ale wciąż sypie i obawiam się, że będzie powódź. Nas nie zaleje... poziom Bugu musiałby przekroczyć 10m, ale Kuligów... szkoda mi skansenu. Odganiam te ponure rozważania pocztówkowym losowaniem, co by tu opisać i wypada na Toruńską pocztówkę z kawą od Marty. Szczerze mówiąc wpadłam w lekką panikę, bo nie wiem od jakiej Marty – przepraszam. Pamięć już mnie zawodzi i chyba się starzeję <<krzywi się z niesmakiem>>. Jedno wiem na pewno wiadomość jest szczera i przezabawna. A ja bardzo chciałabym sobie przypomnieć z jakiej to okazji, kto i dlaczego, jako że chętnie dowiedziałabym się więcej od koleżanki o śpiewie! Też ci los...
To zdaje się pierwszy wzór z kawą z Emporium ( tak to się nazywa, czy też już „złodziejaszek” źle mi podpowiada – co ja pytam już zerknęłam na tył i jest ok).
English: It`s snowing again and I start to feel little depresed because of that. Where is Spring? She probably lost its way or rather don`t want to visit us – I can understand her...
To make myself a little bit happier I choose randomly a card to add and I found this one. It was sent by Marta from Bydgoszcz but it shows first design of coffee made by Toruń Emporium. Nice shot but I like more the new one.

środa, 27 marca 2013

Man reading under leafy branches

Wydawnictwo Inkognito potrafi zaskakiwać i tak też było w przypadku tej czarno-białej pocztówki z Finlandii. Przesłała mi je nightrainbow wraz z Wielkanocnymi życzeniami i takim też znaczkiem. Jednak samo zdjęcie... zastanawiam się czy temu facetowi jest aby wygodnie, a może chowa się przed kimś XD
English: I must admit I`ve recived an interesting postcard from nightrainbow. „Man reading under leafy branches” is an Inkognito postcard design. I wonder how he can read at all.

piątek, 15 marca 2013

World full of cats

Do złudzenia przypominająca pocztówkę NI karteczka dotarła do mnie już dawno temu z wymiany z Justyną. Wydane przez Holenderskie wydawnictwo Emotifs czarno-białe zdjęcie kota wśród archaicznych już dziś szklanych butelek mleka, bardzo mi się podoba. Szczególnie godna uwagi jest mina kociaka, który właśnie odnalazł się w mlecznym raju.
Druga pocztówka – bo naszło mnie na przyspieszenie tempa kiedy to tylko możliwe – to wygrzewające się na słoneczku wiejskie kocięta. Sama mam w domu takie gumofilce i uważam je za najpraktyczniejsze buty na świecie, nie dziwię się zatem maluchom, że tak im się wśród nich podoba. Sylwia przesłała mi ją jako favorite tag z naszego forum z długą wiadomością :)
English: This is not a NI postcard but it looks similiar to it. It was published by the Netherlands Emotifs and sent to me as a swap from Justyna. I like such black and white photos thats why I want to show you not one but two. Both with carts :) On the secound from Sylwia you can see typical view of little cards from polish countryside. They like to spend houers in the sun.

środa, 13 marca 2013

Pleased cat

Gdzieś w ferworze codziennego dnia zapominam o tym co lubię najbardziej, o tym co powinnam i o tym czego chciałam. Zostają obowiązki, których i tak nie wypełniam dobrze z uwagi na zmęczenie. A teraz siedzę i pisze - w tle leci gra, w której bijąc jakiegoś bossa dysputujemy na temat sushi i tempury. Przede mną pocztówka od Nataszy, której udało się wyprawić dzieciaki do matki i teraz w spokoju może obejrzeć film z Julią Roberts. Sama chętnie obejrzałabym coś z orzeszkami w ręku, albo prażonymi pestkami dyni. Tymczasem oglądam proste czarno-białe zdjęcia rozczochranej dziewczynki z bardzo zadowolonym rudym kotem na kolanach... skąd wiem, że jest rudy? Znam się na kotach i ten zdecydowanie taki właśnie jest.
English: My days are too short and too busy. Sometimes I forgott about things I really want to do and stay in everyday rutine. But not this time. While reading message from Natasha I realised I would love to watch a movie with Paul. So maybe I should like her send my kids to their grandmother? This is a great idea. For now I`m only looking at the lovely card with black and white photo of a gild with a cat. Very pleased cat I would like to mention.

wtorek, 5 marca 2013

Arete

Jedni nie lubią poniedziałków, inni narzekają już w niedzielę, mnie wydaje się że jedno i drugie podejście to nadmierny pesymizm. Nie... nie jestem chorobliwą optymistką, mam się raczej za realistę, a kto zna definicję ten wie... że realista to w istocie dobrze poinformowany pesymista. Tak tak, trzeba się z siebie pośmiać. Ja jednak jestem jaka jestem, jak każdy polak narzekać lubię i potrafię, traktuję to jednak raczej jako sport niż autentyczną potrzebę. To taka nasza narodowa przypadłość, niczym pokłony wśród Japończyków – kto nie narzeka, ten nie żyje pełnią życia, ot co.
Narzeka również Tatiana, choć pochodzi z Białorusi, ale z Białorusinami łączy nas wspólna historia i przywary nie ma się więc co dziwić. Z narzekań wyłania nam się jednak piękna pocztówka, przedstawiająca trening baletnicy, delikatność, klasyka, czerń i biel... jakby powiedział mój prowadzący z teorii współczesnych kierunków pedagogicznych „Grecy rzekliby, że ta niewiasta ma arete... właściwą kobiecie...”
English: Clasical and delicate, trully wondserful black and white postcard is a favorite tag from Tatiana. I could just sit here, stop writting and look at the photo because the women is almost ideal. No details, no decorations only this girl and one moment. Thank you.

piątek, 1 marca 2013

Lady from the movie

Tajemnicza dama z przeszłości, to fav tag od Ilony. Nadesłany wprost z mroźnej Rosji. To zapewne zdjęcie z jakiegoś czarno-białego filmu, ale żaden ze mnie znawca. Stwierdzam ostatnio, że kino i telewizja to dla mnie zabijacz czasu i w Warszawie od sierpnia telewizora mieć nie będziemy. Będzie komputer, a na nim odtworzymy ewentualne DVD z ciekawszymi pozycjami, choć do kolejnych wakacji planuje odwiedzać raczej teatr niż raczyć się filmami w domu.
English: Misterious lady from Ilona is another fav tag of mine. It come with christmas wishes but was a little late for that :) Knowing changes on Polish Post it was waiting there from Christmas till now.

Audrey dream

Następna pocztówka w ramach czyszczenia skrzynki na oficjalnym forum to fav tag od Katyi z najcudowniejszą Audrey Hepburn, którą uwielbiam jak mało kogo. Nigdy nie byłam przesadną fanką aktorów, czy w ogóle artystów. Wolę podziwiać dzieła niż ludzi, bo często w tych ludziach nie ma nic do podziwiania. Są zawistni, rozpuszczeni, zadufani w sobie, albo pogrążeni w głębokiej depresji i nieszczerzy nawet wobec siebie, ale choć każdy ma wiele wad akurat Audrey uważam, za osobę godną szacunku w wielu aspektach. To także moja jedyna z nią pocztówka, jest więc niezwykle cenna.
English: This is my first and only postcard with Audrey Hepburn. It come from fav tag and was sent by Katya with a greate quote of this artist „ My only Christmas wish – a world for all children in the world”. Thank you Kat.

piątek, 8 lutego 2013

Płyta z herbem

Dostrzegam pewien niepokojący trend śledząc blogi pocztówkowe z konkursu na forum. Otóż od jakiegoś czasu nie pojawiają się na nich posty, nie na wszystkich oczywiście niemniej jednak zdziwił mnie nieco ten stan stagnacji. Oczywiście poczta podniosła koszty przesyłek, ale jest przecież o czym pisać i nawet ja choć ledwo znajduję czas daję radę. Mam tylko nadzieję, że mnie nie dopadnie taki natłok obowiązków lub zwykłe zniechęcenie. Na razie dziewczyny skutecznie zapewniają mi tematy do pisania, choćby Sylwia która przysłała mi świetną pocztówkę z płytą kanałową na Wrocławskim rynku wprost z mojej galerii ulubionych. Pocztówka to twór DCN Gallery, która udowadnia że nawet tak zwyczajną rzecz jak płyta można przedstawić w ciekawy sposób.
English: An interesting postcard from DCN Gallery sent me Sylwia (sideritis) as a favorite tag. I like such black and white photos especial when they show every day life elements in such unique way. This is a sewer blab on the Wroclaw Town Square. Hope you like it.

poniedziałek, 4 lutego 2013

To Protect and Shepherd!

Eh bidna Marta, eh bidna Ja, eh... biedne wszystkie matki! Ile to my się zawsze najemy nerwów przez te nasze dzieci, ile to nieprzespanych nocy, wyrwanych z głowy włosów i obgryzionych paznokci. A całe szczęście ja mogę wyżalić się Śpiącej, a ona mi i jedna rozumie drugą doskonale. To właśnie dlatego tak kocham wszystkie pocztówki z NY, bo stanowią naszą nieprzerwaną rozmowę na odległość... z tą nie jest wcale inaczej, a że to jedna z moich ulubionych kartek radość miałam podwójną. Mina tego policjanta musi być naprawdę bezcenna, a ja widzę ją zamykając oczy.
English: To Protect and Shepherd! That should be a motto of police services in that town. This is another wonderful postcard from my friend from NY – Marta. Tell me how can I not love her? I don`t remember where but few days ago I was reading about a custom of  driving flocks of sheeps from mountain pastures to valleys through one of the European capitals.

piątek, 25 stycznia 2013

Małe jest piękne

Żeby takich pocztówek było więcej, ale zdaje się że to raczej prywatna inicjatywa. Nie wiem skąd wy dziewczyny bierzecie takie super kartki, ale na ich punkcie można oszaleć. Lubię artystyczne zdjęcia, a dobrze wykonane sesje ciążowe potrafią być naprawdę ciekawe. Pocztówka z malutkimi bucikami, dla „córeczki”, dotarła do mnie od Bejb, która oddawała się właśnie radości poznawania swego nowego „domu”. Mam nadzieję, że wszystko ułożyło się po twojej myśli dziewczyno :)
English: Greate postcard from private pregnant session. I would be very happy if there were more such cards in Poland. This one is a swap from Bejb. Thank you girl.Don`t you think that beauty is hidden in little things?

wtorek, 8 stycznia 2013

Romeo and Juliet

Zniewalający favorite tag od Mariny dotarł do mnie w święta, gdy przebywałam w Krakowie. W zasadzie koleżanka zatagowała mnie z pocztówką, którą już miałam i dowiedziawszy się o tym przysłała mi inną kartkę z ulubionych, co była niezwykle miłe z jej strony. W końcu to moja wina, że nie wykasowałam dubla.
Marina jest fotografem i tak jak ja uwielbia czarno-białe zdjęcia ludzi. Tutaj Serge Lifar i Alicja Nikitina w próbach do „Romea i Julii”, a na odwrocie boskie znaczki.
English: Captivating postcard from favorite tag sent me Marina. This is a photo of Serge Lifar and Alicia Nikitina from rehearsal to „Romeo and juliet” in Monte Carlo, 1926. Adorable black and white photo. Thank you dear.

piątek, 4 stycznia 2013

Dużo krzyku o kozę

Co by tu teraz? A no tak... zawiesiłam się na moment, a to przecież czas na wymianę z Babe! Szkoda mi cię słonko, całe Święta chora to żadna przyjemność, ja byłam chora przed Świętami, włącznie z tym, że jak na złość zaczął mnie boleć ząb i o 22.00 w przeddzień Wigilii była akcja „dentysta”. W Sylwestra za to przez gapowe Pawła (alb domatorstwo), siedzieliśmy w domu. Nie było źle, pooglądaliśmy z małym fajerwerki z bezpiecznej odległości, potańczyliśmy, pośpiewaliśmy, napiliśmy się szampana.
Nawet nie wiesz jak ja Cię kocham za to, że oddałaś mi ten skarb. Nie rozumiem tylko czemu te dzieciaki płaczą, przecież koza jest super!
English: Postcard from private swap with my forum friend Babe is amazing. This is ArtUnlimited card that I was dreaming off for a long while. Babe was ill during Christmas so I send her warm hugs and a smile.
I wonder why those kids are crying my son would be laughting that he can be so close to the goat.

wtorek, 18 grudnia 2012

Incredible Owl

Mały ma gust, musicie to przyznać. Wybrał sobie bowiem sowę, którą przysłała mi Julia (julasha). To niesamowicie wyrazista kartka i w zasadzie właśnie od niej zaczęło się moje zainteresowanie pocztówkami z sowami. Dostałam ją jednak stosunkowo późno, albo raczej niedawno. Zdjęcie zatytułowane jest "Sowa w Mono" i wykonał je Stuart Richards. Fotograf jest autorem wielu zdjęć tych cudownych ptaków, z których wiele znalazło się na pocztówkach. Muszę powiedzieć, że podziwiam go z całego serca, sowy to stworzenia rzadko oglądane na wolności, polują nocą, są czujne i ostrożne, a jednak udało się uchwycić je w tak czarujący sposób.
English: My son have a good taste. He choose for himself this postcard, it was sent by Julia (julasha). For me this is an extraordinay card and when I saw it for first time I`ve started to collect postcards with owls. This photo is called "Owl in Mono" and it was taken by Stuart Richards. This photographer made a serie of owls and many of that pictures are on postcards now. The owls are mysterious creatures that you usually only see in captivity or hear calling at night.