Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Everyday Life. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Everyday Life. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 czerwca 2014

Walizkowe szaleństwo

Ależ psikus... pierwszy raz dostaję taką pocztówkę i choć nie mogę jej uznać za „zapisaną”, sam jej widok wywołuje uśmiech. Podoba mi się bojem to ciekawe rozwiązanie, jakie zastosowała Verooro.
Sama kartka to jedna z moich ulubionych i od dawna miałam nadzieję na jej otrzymanie. Podoba mi się zdjęcie, styl i nie pogardziłabym takimi walizkami. Już ja znalazłabym dla nich odpowiednie zastosowanie w domu!

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Sewing on Kazimierz

Po tak długiej przerwie naszła mnie jakaś wena na pisanie, ale nie tylko na to. Otóż od rana odnajduję w Warszawie pasmanterie. Jak na razie podróżuję palcem po mapie, ale już jutro wybieram się na podbój. W planach mam mało przyjemną wizytę w urzędzie, a następnie poszperanie w sklepach z tkaninami i dodatkami krawieckimi. Już za miesiąc zamieszkamy na Parkowej, no i trzeba uszyć zasłony, kapy na łóżka i inne dodatki, które w sklepach wydały mi się albo nijakie, albo za drogie. Będę miała na szycie chwilę czasu, bo jedziemy też w lipcu do teściowej i prócz wycieczek i czytania książek do licencjatu, mam zamiar zabijać nudę szyjąc i ucząc się robić na szydełku. Zastanawiam się tylko, czy będę tam szyła ręcznie, czy może zabiorę z domu maszynę do szycia i wybór ten wydaje mi się strasznie skomplikowany.
Na fali tych przemyśleń wyciągnęłam wyjątkowy favorite tag od Edyty, o której ostatnio nie przestaję myśleć. Wiem jak to jest siedzieć samej z dzieckiem w domu i odchodzić od zmysłów, wiem też że trzeba to niestety przeżyć, aby z czasem móc się rozluźnić i czerpać z takich chwil przyjemność. Oby jak najszybciej kochana.
English: This beautiful card is an old edition of postcards by Jan Walczewski (but the photo was not made by him) and it was made in the Kazimierz district, Cracow. Funny – I love Cracow but I don`t know most famous of its districts at all. I will have to change it this summer, maybe I will find some interesting shops – Paul wont be too happy about it XD. It is a greate card from my wonderful friend Edyta – today I was thinking about sewing and stitching all day so this sewing machine is like answer to my thoughts.

sobota, 18 maja 2013

Kolory tęczy

Kolorowe kredki” to jak twierdzi moja latorośl, ulubiona piosenka jego mamusi. Może to i prawda, bo odkąd mały zaczął słuchać „swojej” muzyki, często ją nucę. Karteczkę w tym temacie przesłała mi Julia, której wybierający się po wakacjach do szkoły synek, bardzo lubi rysować. Dla nas matek wiąże się to z częstym temperowaniem. Kartka spodobała mi się jednak z jeszcze innego powodu, kojarzy mi się bowiem z tęczą.
English: „Colorful pencils” is probably my favorite children song. Postcard related to this topic sent me Julia. Hers son is going to school next year and... he loves to draw. For us mothers is always related with sharping pencils all day long.

poniedziałek, 13 maja 2013

Colours of France

Uwielbiam Francję odkąd, w pierwszej klasie liceum artystycznego, pięć dni spędziłam w Paryżu. Od rana do wieczora poznawaliśmy to urocze miasto pod pilnym okiem znakomitej historyk sztuki.
Pamiętam zapach kawy i świeżych bagietek sprzedawanych na rogach ulic, pamiętam gwizdy młodych mężczyzn gdy śmiejące się i zafascynowane mijałyśmy ich w drodze do kolejnego muzeum. Pamiętam w końcu smak kasztanów i wspaniałe zakupy na straganach nad Sekwaną, skąd przywiozłam stare mapy i genialne albumy wielkich mistrzów, a to wszystko przypomniały mi trzy proste pocztówki. 
Zabawne jest to, że są wymianą ze Svetlaną z Rosji. To oczywiście produkcja tak lubianego przeze mnie wydawnictwa NI.
English: I fall in love with France years ago while I was in high school. But with time many things I remembered have been covered with dust. 
All those went back to me while I recived this greate swap with Svetlans – NI cards that are very essence of the country itself.


czwartek, 9 maja 2013

Home

No i ponownie pocztówka z serii wydawnictwa NI zatytułowana „Pracownia Ameli: Dom”. Przesłała mi ją tak jak i poprzednią Sveta, ze skromną wiadomością, ale jednak zawsze lepsze to niż pusta pocztówka. Bardzo lubię takie proste wystroje, z naciskiem na naturalne materiały i stonowane kolory i kiedy w sierpniu przeprowadzę się ponownie do Warszawy mam zamiar postawić właśnie na takie wystrój, choć nie ukrywam, że w domu pojawią się również kolorowe i pełne życia akcenty.
English: Another NI postcard from Sveta is called „Amelies workshop: Home”. I like such interiors with natural colours. Soon I will be moving again to Warsaw and I plan to arange my flat in this way.

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Colourful life

Sama już nie pamiętam od jak dawna mam w domu tę pocztówkę. Przysłała mi ją Julia moja droga przyjaciółka z Rosji, do której jakoś od Bożego Narodzenia nie daję rady nic napisać :(
Muszę się w końcu zmobilizować, bo to już przestaje być śmieszne. Na karteczce, kolorowo, przyjemnie i jak najbardziej codziennie. Życzę wam, aby wasze życie było właśnie tak cudownie kolorowe.
English: So full of colours and bright – this psotcard is a swap from my good friend Julia. Today maybe because I have such headache or just because i have nothing more to say I just want to wish you such colourful life like on this card.

Drogi do wolności

Ostatnio jako pracę domową z historii Eryk tworzył namiętnie wywiad z dziadkami na temat życia w PRL. Dostał piątkę, wciąż jednak zastanawiam się czy faktycznie wiedział o czym pisze. Niejako na fali tego wywiadu odszukałam pocztówkę z 6m RR od Madzi, idealnie nawiązującą tematycznie. Oto makieta sklepu spożywczego. Nie ma to jak wspomnienia z dróg do wolności.
English: Last week my son was writing an interwiev with his grandparents about PRL. This postcard from 6m RR sent by Madzia is a good example of the times it is a fragment of the installation „Grocery store” just frome those times.

Colourful Forks

Jejciu dawno gorączka nie prześladowała mnie tak długo, dojechałam do Niepołomic i <trach>. Kiepski początek wiosny. Zatem zamiast historii o pięknych zamkach – piękny był, ale pocztówki okropne – mogę rozpisać się o tym jak prowadzi się auto z trzydziesto-dziewięcio stopniową temperaturą. Mogę tez odpuścić wam szczegółów mojego czadowego weekendu i przejść od razu do pocztówki, która wysłała mi Lilla. Ta wymiana była dla mnie bardzo udana, bo wzbogaciłam się o kilka naprawdę pięknych kartek, w tym tą z wydawnictwa NI. Nie wymagajcie ode mnie znajomości serii, nie jestem jeszcze na tym etapie znawstwa. Wiem natomiast, że kolorowe widelce i serwetki bardzo przypadły mi do gustu, a przesympatyczna wiadomość od Lilli jedynie dodała jej blasku. Przyznam się, że z całego serca trzymałam kciuki za jej córkę podczas końcowych egzaminów w liceum.
English: I`m ill again and this is just „fine” beginning of Spring. But insted stories about my I will better show you card from Lilla. This colourful postcard is another one to my NI collection. I like the forks on the picture but most of all I like the message on the back so I was wishing all the best to Lillas daughter during her exams in March.

czwartek, 14 marca 2013

Zenit

Sama już nie wiem o czym mam pisać. Boli mnie dziś głowa i jestem w nie najlepszym humorze. Na dodatek patrząc na tę piękną pocztówkę od Mariny przypomniałam sobie jak kuzyn pożyczył ode mnie Zenita wraz z 5 obiektywami – bo to rodzina... i co, i nie oddał. Marudził, marudził, bo fotografię studiował, ale jak znam życie sprzedał na allegro. Z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu i w ten oto sposób przestałam innym pożyczać. Bo to, że ja zwrócę jak widać nie działa w druga stronę.
English: Hi! I have badly headache today so I am in bad mood. The worst of all is that while looking at this wonderful psotcard I start to remember that I had Zenit few years ago but I was so stupid to lent it to my cusine. I never saw it again.. .With family you best look at picture – very true in this case.

wtorek, 5 marca 2013

Sigulda Walkin Sticks

Co chwila robię jakieś remanenty w moich ulubionych, jednak mam wrażenie, że pocztówek wcale nie ubywa, a moje starania i postanowienia spełzają na niczym. Nic to... przynajmniej póki co trzymam się swojego postanowienia. Pocztówkę z laskami z niewielkiego, acz pięknego łotewskiego miasteczka Sigulda przysłała mi Oleksa. Miasteczko położone jest 35 km od Cesis w pradolinie z jaskiniami wydrążonymi w piaskowcu, a otaczają je prawdziwie dziewicze lasy. Tu zobaczycie zamek krzyżacki oraz Wzgórze Pieśni (Dainu kalus) z 25 rzeźbami Indulis`a Ranki obrazującymi ten Łotewski skarb narodowy.
English: Walking Stick from Sigulda are favorite tag from Oleksa. Belive me or not Sigulda is a small but very curious town that I would like to see on my own eyes. Town is situated on a picturesque stretch of the primeval Gauja river valley and because of the reddish Devonian sandstone which forms steep rocks and caves on both banks of the river, Sigulda has been called the "Switzerland of Vidzeme".

piątek, 1 marca 2013

Flashback

Ostatnia na dziś, ale generalnie nie ostatnia pocztówka jaką pragnę wam pokazać. Zawsze lubiłam takie proste codzienne sceny uchwycone na ulicach. Kartkę wraz z niesamowitymi rysunkami, których fragmenty ujrzycie przysłała mi Moominsky, miła wiadomość, fajne znaczki, czego chcieć więcej – no i ta kartka to druga edycja wydania przez postcrosserów i dla postcrosserów. Teraz zaczynam zwracać uwagę na ten napis, ciekawe ile jeszcze mam takich pocztówek!
English: Last for today, but not last at all... this is a wonderful postcard form Moominsky with greate stamps, nice message and amazing draws on the back. I always liked such views on the street like a flashback from another pleace and time. Thsi is also postcard from a seriie „Lithuanian postcrossers banded together 2, 2012”. I wonder how many cards were published. Thank you hun for this one!

Kolorowe kredki

Kolorowe kredki w pudełeczku noszę;
Kolorowe kredki bardzo lubią mnie;
Kolorowe kredki, kiedy je poproszę,
Namalują wszystko to, co chcę!

Namalują domek,
I na płocie kota,
I wesołe słonko
Na pochmurne dni!
A gdy w kosmos lecieć
Przyjdzie mi ochota,
Prawdziwą rakietę
Namalują mi!

Kolorowe kredki w pudełeczku noszę;
Kolorowe kredki bardzo lubią mnie;
Kolorowe kredki, kiedy je poproszę,
Namalują wszystko to, co chcę!

Kiedy jestem smutny
Zawsze mnie pocieszą,
siadamy przy stole
I one, I ja!
Malują cudaki,
Małpkę taką śmieszną,
Słonia na huśtawce
I w rakiecie lwa!
Pocztówka to część serii „Pastels” z IKEA i zarazem fav tag od youdid :)
English: Thous coulourful pastels are a fav tag from youdid with a lovely message about her, her boyfriend and two dwarf rabbits... I have got six! They are big or rather normal size like those on farms but they live in home with us and eats everything...

poniedziałek, 25 lutego 2013

Bączek

Prosta zabaweczka z odległej części świata, tak przypomina naszego rodzimego bączka. To miła świadomość wiedzieć, że dzieci na całym globie potrafią się tak samo bawić i czerpać radość z drobnych rzeczy. Kartka to favorite tag od Becky, która przyozdobiła ją pięknymi naklejkami i dodała urocze znaczki.
English: A little toy from different parto of the Earth is much alike our polish „bączek”. It is a nice feeling to know kids all over the world are playing with similliar things and getting pleasure from it. Postcard is a favorite tag from Becky with greate stickers and stamps on the back. Thank you hun.

czwartek, 14 lutego 2013

Happy Postcrossing

Egzaminy wykańczają mnie już i psychicznie i fizycznie, tak więc nim przystąpię do sporządzania kolejnych notatek - fav tag od Lady_Luck. Długo na niego czekałam i bynajmniej nie uszczęśliwił mnie fakt, że po takim czasie dostałam w kopercie dwa razem, nawet bez używanych znaczków, ale cóż. Skłonna jestem wybaczyć ludziom niemal wszystko, tak więc i to zostanie darowane. Pocztówka oczywiście piękna, ale z tagów to raczej ostatnia moja kartka w tym stylu, bo regularnie usuwam z listy podobne pocztówki. Są piękne, ale nie jestem gotowa płacić za nie ponad 6 pln, bo tyle wychodzi w przeliczeniu mnie jeden zagraniczny tag. Na odwrocie fraza „ Postcrossin – connecting the world!” Piękna i jakże prawdziwa.
English: My exams will make me lose my minde. I am reading and learning almost 18h a day. Thats why I decided to make a breake and add a card from Lady_Luck. I was waiting long for this card but I am not mad at all. This is probably one of last cards in this type I have recived as a tag. I am trying my best to remove many of my favorites, due to price rises in Poland. What can I say? Happy Postcrossing like on the card. Its rather sad that for many Polish postcrossers this is the end of the fun.

piątek, 8 lutego 2013

But wszystko ci powie

Naprawdę ciekawą pocztówkę przesłała mi niedawno Shiori (Salt), to jedna z wielu pocztówek jakie od niej dostałam, ale tą lubię szczególnie z uwagi na tematykę i treść wiadomości. Na zdjęciu bowiem asa – gutsu ceremonialne obuwie noszone przez kapłanów shinto. Z reguły są to czarne chodaki wykonane z drewna paulowni i pokryte laką, ale te są szczególne. Noszą je bowiem Saiodai, pozostawiając je na stopniach świątyni nim udadzą się na święto Aoi Matsuri i te szczególne wykonane są z białego i czerwonego jedwabiu. Aoi Matsuti była to uroczystość dorocznego pokłonu reprezentanta głowy państwa i miasta składana bóstwu Wakeikazuchi celem odwrócenia klęsk żywiołowych i uproszenia dobrych urodzajów. Miała ona charakter festynu, na który składało się ceremonialne odczytanie specjalnego adresu cesarskiego do bóstwa, procesja przystrojonych liśćmi nardu (stąd nazwa) ludzi i wozów dworskich, złożenie świątyni ofiar, tańce i wyścigi konne.
English: Very interesting card sent me Shiori (Salt) with a greate quote „Yesterday is history, tomorrow is mistery, Today is God`s gift – that`s why we call it PRESENT”
On the card you can see a ceremonial footwear of the Saiodai, left on the steps whe she enters the shrine during the Aoi Matsuri rituals. The clogs, called asa – gutsu, are made of padded red and white silk.

czwartek, 31 stycznia 2013

Kobiece dodatki

Pantofle, pierścionki, torebki i paski, a do tego wiele innych typowo kobiecych dodatków... to nigdy nie było moją mocną stroną. Lubię dodatki, ale tylko oglądać. Na codzień wolę wygodne buty, w których dam radę dogonić rozpędzonego niczym rakieta trzylatka, brak makijażu - bo zamiast zdobić na dłuższą metę szpeci niszcząc skórę, a poza tym jego nałożenie zajmuje cenny czas, którego żadna matka nie ma w nadmiarze. Odpuściłam sobie biżuterię, bo stanowi pokusę dla małych rączek. Nie stać mnie na torebki, które mi się podobają i są dobrej jakości. Dopiero ostatnio zaczęłam zmieniać te przyzwyczajenia, kupiłam wysokie kozaki, sukienkę, a przynajmniej na uczelnie zaczęłam wkładać jakieś drobne dodatki. Nie oznacza to jednak wcale, że zmieniłam swoje podejście. Wiem po prostu, że od kobiety w moim wieku oczekuje się czegoś innego i w ramach pójścia na kompromis od czasu do czasu wchodzę w swoją rolę społeczną. Udziwnienia jak makijaż stosuję jednak nadal jedynie gdy wychodzę na imprezę. Nie zmienia to faktu, że spodobała mi się pocztówka od Julii lubię fiolet, choć sama bym go nie założyła, bo po prostu nie pasuje do mojej urody. Z pewnością nie wybrałabym też takiego pierścionka, wolę bowiem rzeczy drobne i filigranowe - przynajmniej na dłoniach, a tej wysokości obcasy odpadają na wstępie, bo nawet przy wybitnym wzroście Pawła, byłabym znacznie wyższa - nie planuję zresztą połamać sobie nóg i takie przyjemności zostawię sobie na okres starczy.
English: Like every women I like accessories but unlike most of us I prefare to look at them not to wear them. As a mother living in a little village I like to feel comfortable and be able to run after my little son. Even in city I was not a girl wearing high heels and jewlery. I also don`t use makeup at last not everyday. I leav all that to special occasions. 
Postcard with womens accessories is an offer tag from Julia and I like it a lot. Violet is one of my favorites colours but I am unable to wear it due to my beauty type.

wtorek, 8 stycznia 2013

Śniadanie podano

Zanim po wyprawieniu dzieciarni wrócę do łóżka się wygrzać i wyspać, kolejna partia z pocztówkowego świata. Tym razem coś dla oka i duszy, przynajmniej mojej. Zawsze lubiłam fotografię, choć moje zdolności w tym kierunku ograniczają się raczej do podziwiania. Technicznie nie posiadam żadnej wiedzy, dopiero przy Gosi uczę się dostrzegać pewne niuanse. Za to po czterech latach liceum artystycznego wydaje mi się, że z powodzeniem mogę ocenić prace innych ze względów estetycznych, a ta oto pocztówka cieszy moje oczy. Prosta, a zarazem piękna, z dobrze dobranymi kolorami i ciekawie przedstawionym tematem. Wszystko wygląda niezwykle naturalnie. Mogłoby to być elementem ciekawej reklamy, z aparatem podanym do łóżka zamiast śniadania.
Pocztówka to favorite tag od Sylwii, której serdecznie dziękuję.
English: Great shot! I should probably say no more and just let you admire this postcard. I recived it from Sylwia as a favorite tag and I am very happy to have it in my collection. Photo to this card was made by Maria Portykus.

poniedziałek, 7 stycznia 2013

Turkish rosary

Ostatnia pocztówka, która uwiodła mnie z czysto egoistycznych powodów. Marzy mi się bowiem taki właśnie różaniec. Jest piękny i posiadając go czułabym się naprawdę usatysfakcjonowana. Nie zapowiada się jednak bym wybierała się do Turcji, więc musi wystarczyć mi kartka od Nihan.
Lubię te zestawienie kolorystyczne, turkus, pomarańcz i czerń, prezentuje się elegancko, a jednocześnie bardzo energetycznie. No i znowu ten sam problem z tłumaczeniem :) Nic to dodam je później.
English: Last one – I love it because of selfish motives. I would really like to own such rosary. It looks amazing! I love the colours turquoise, orange and black are greate combination very elegant and energetic. I won`t be in Turkey soon so I wanted to have such postcard at last.
The next explanation is even harder but I will try to say what I have understand.  Exactly like in Christnan religions, when you are praying with rosary you say a word (or words) every time you move one bead.  They are associate to love. As Nihan wrote it to my - like the beads arranged on one rope our love is also collected piece by piece like bead by bead on the rosary and then they also associate moving the beads one by one with missing the people you love, day by day. 
It sounds wonderful I like such explanation even more than the one from Catholicism.

czwartek, 13 grudnia 2012

Miś na sznurku

Sama nie wiem skąd ta kartka wzięła się w moich ulubionych, a w zasadzie wiem! Po raz kolejny moje skarby siadły do kompa klikając co popadnie nieświadome co robią, a ja zareagowałam za późno. Tak czy owak dostałam ją... a koleżanka odgadła, że to raczej ulubiona dzieci niż moja. Chwała jej za to. Crusta zaproponowała mi też wymianę, z której chętnie skorzystam.
Zaskoczyło mnie natomiast pytanie. Czy w Polsce jest zimno? Chyba nie, choć w porównaniu z Indonezją mamy tu mrozy.
English: It was a fav tag from Crusta. I didn`t add it but my sons did so I have recived card with a strange question. Strange from my point of view ofcourse.
Is it cold in Poland? I think not, we have hot summer from time to time, spring and autumn arent too cold as well and in winter... this year we have snow but tempretures arent very low. Looking from Indonesian side it is cold up here! Frosty!

Cafeteries

Uwielbiam przesiadywać w kuchni, a przynajmniej lubiłam to gdy mieszkaliśmy sami. To taki mój azyl, tam się rozluźniam, tam jest moje królestwo, co za tym idzie lubię też wszelkie sprzęty domowe i naczynia. Im są starsze i ciekawsze tym lepiej, oczywiście kupuję też sobie nowoczesne dodatki, ale bardziej z powodów użyteczności niż miłości do nich.
To właśnie z tego powodu podobają mi się pocztówki jakby wyjęte z codziennego życia. Tę dostałam z wymiany od Miceau, jest zapisana, ale przyszła w kopercie. Tym razem jednak mi to nie przeszkadza :) Pomyślcie sobie mieć w domu taką starą kafeterie, te cudowne puszki i oryginalne miseczki na cukier! Szaleństwo!
English: I love to spend my time in kitchen and everything realted to it. In home I have a lot of dishes new one or old and belive me I prefare the oldest ones. Thats why I like postcards related to kitchen and cooking! Like this one from Miceau with Cafeteries. I would like to have one of such in my home.