Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nouvelles Images. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nouvelles Images. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 maja 2013

Wokół kuchni

Z kuchni już pachnie naleśnikami, na stole czeka dżem morelowy, a w ekspresie parzy się kawa. Takie śniadania zawsze są nadzwyczaj przyjemną alternatywą, dla porannego pośpiechu. Kuchnia to moje królestwo, uwielbiam tu przebywać, zmieniać, aranżować – dlatego właśnie tak czekam na ponowną przeprowadzkę do Warszawy, bo na nowo kuchnia będzie tylko moja. Jakby dla poprawy humoru związanej z oczekiwaniem Silver przysłała mi piękne kuchenne NI. Jedzenie w takim wydaniu to jest to, co tygryski lubią najbardziej.
English: I can already smell pancakes and cofee. Soon we will eat and than we can move... I like such lazy mornings, kitchen and cooking. Thats why I can`t waite untill we will move to Warsaw again and I will have my own kitchen again. Whail waiting on this moment I can only admire NI postcard sent by Silver – thank you dear <3

sobota, 18 maja 2013

Dorosłe rozmowy

Było już o kredkach, a teraz o samych dzieciakach. Niezależnie czy to synowie, czy córki zawsze wywołują uśmiech na twarzy rodziców. Osobiście lubię obserwować swoich synów, choć czasami potrafią wyprowadzić mnie z równowagi. Najbardziej zabawne są ich „dorosłe” pogawędki i właśnie z tym skojarzyła mi się pocztówka, jaką w ramach 6m RR wysłała mi Kesja. To piękne czarno-białe NI sprawiło mi zaiste wiele radości, której życzę każdemu kolekcjonerowi.
English: I wrote about pencils and now about kids. No matter if they are boys or girls they always make as their parents smile. I like to watch my two sons while they play or talk. Especial I like their „adault” conversations – they looks almost like this one from the postcard sent to as 6m RR by Kesja. This greate black and white NI makes me really happy and I wish this happines to all those collecting cards.

poniedziałek, 13 maja 2013

Colours of France

Uwielbiam Francję odkąd, w pierwszej klasie liceum artystycznego, pięć dni spędziłam w Paryżu. Od rana do wieczora poznawaliśmy to urocze miasto pod pilnym okiem znakomitej historyk sztuki.
Pamiętam zapach kawy i świeżych bagietek sprzedawanych na rogach ulic, pamiętam gwizdy młodych mężczyzn gdy śmiejące się i zafascynowane mijałyśmy ich w drodze do kolejnego muzeum. Pamiętam w końcu smak kasztanów i wspaniałe zakupy na straganach nad Sekwaną, skąd przywiozłam stare mapy i genialne albumy wielkich mistrzów, a to wszystko przypomniały mi trzy proste pocztówki. 
Zabawne jest to, że są wymianą ze Svetlaną z Rosji. To oczywiście produkcja tak lubianego przeze mnie wydawnictwa NI.
English: I fall in love with France years ago while I was in high school. But with time many things I remembered have been covered with dust. 
All those went back to me while I recived this greate swap with Svetlans – NI cards that are very essence of the country itself.


piątek, 10 maja 2013

Spring Bouquet

Kolejną pozycją na mojej liście nowości jest piękna kwiatowa kompozycja wydawnictwa NI, jaką przesłała mi z oferuję tagu Kati. Właśnie dziś podlewałam w moim ogrodzie bratki, szafirki i bardzo podobne do tych na zdjęciu jaskry ozdobne, napawając się ich cudownym zapachem. Cieszą mnie one tym bardziej, że przedstawiono je cudownie naturalne, na tle wyblakłych desek, związane zwykłym sznurkiem, tak że nic nie odwraca naszej uwagi od piękna wiosennego bukietu.
English: Next point in my list of news is this wonderful and entairly Spring composition of colourful flowers made by NI and sent by Katie. I love flowers and I have most of them in my garden to enjoy its beauty.

czwartek, 9 maja 2013

Home

No i ponownie pocztówka z serii wydawnictwa NI zatytułowana „Pracownia Ameli: Dom”. Przesłała mi ją tak jak i poprzednią Sveta, ze skromną wiadomością, ale jednak zawsze lepsze to niż pusta pocztówka. Bardzo lubię takie proste wystroje, z naciskiem na naturalne materiały i stonowane kolory i kiedy w sierpniu przeprowadzę się ponownie do Warszawy mam zamiar postawić właśnie na takie wystrój, choć nie ukrywam, że w domu pojawią się również kolorowe i pełne życia akcenty.
English: Another NI postcard from Sveta is called „Amelies workshop: Home”. I like such interiors with natural colours. Soon I will be moving again to Warsaw and I plan to arange my flat in this way.

wtorek, 30 kwietnia 2013

Collector`s Butterflies

A to już moje prawdziwie wiosenne motyle od Sukie. Pocztówka pochodzi z NI offer tag i przedstawia, jak samo widzicie komplet najpiękniejszych owadów świata. Osobiście wolę oglądać motyle na wolności, niż przebite szpilką w szklanej witrynie. Z drugiej strony pamiętam jak jako dziecku tłumaczono mi, że stworzonka te żyją krótko i na pewnym etapie można je bezpiecznie schwytać i zachować ich piękno na zawsze. Moja wiedza jest jednak zbyt mała, by móc to potwierdzić, a nie jestem ufna... to tak jakby ktoś, ktoś kto może spokojnie przeżyć 1000 lat powiedział, że to my ludzie żyjemy krótko i po rozmnożeniu można nas spokojnie wypchać, bo zachowamy piękno...
English: And now Spring faerie of colours with this greate Ni postcard from Sukie. This collection of butterflies is amazing and worth to admire.

Letter and a flower

Kolejna pocztówka od Lilli to również wspaniałe NI. Na jej odwrocie nadawczyni opowiada mi co warto by obejrzeć odwiedzając Finlandię. Dzięki tej wiadomości pocztówka staje się jeszcze bardziej unikatowa, a przecież już na samym początku ją podziwiałam. Fioletowe delikatne płatki kwiatowe i pięknie wykaligrafowane pismo pokrywające pożółkły pergamin to zdecydowanie mój klimat.
English: This uniqe postcard from Lilla is a part of our swap. On the back Lil is writing about what I should see in Finland and Helsinki (her home town). That message makes this beautiful NI postcard even more special if this is possible.

środa, 24 kwietnia 2013

Wild multi

Zgadza się :) Moja kolekcja NI powiększyła się ostatnio dość znacznie i teraz dodaję nieśmiało kolejne pocztówki. Tu przed Wami, „dzikie multi” pełne egzotycznych zwierzaków jakie z dzieciakami widujemy jedynie w ZOO. Również w Zoo (z tym, że w Helsinkach) z dzikim stadem zapoznała się Johanna (Marnie), od której otrzymaliśmy tę uroczą pocztówkę.
W naszym domu każdy ma ulubionego zwierzaka, Danny lubi słonie, Eryk woli surykatki, a ja wprost przepadam za nosorożcami, żyrafami i zebrami. Gdyby jednak ktoś pytał uwielbiamy je wszystkie bez wyjątku, nawet plujące lamy!
English: Thats right in last days my NI collection is growing up and I have some more cards to show you. This one is from Johanna (Marnie), sent with a nice message about visiting a ZOO in Helsinki. We also like to visit polish ZOO in Warsaw and Cracow and as it is warm and sunny now maybe we will even do it this weekend while going to visit grandparents in Cracow?

wtorek, 23 kwietnia 2013

Strange Map

Muszę zafundować i Wam i sobie małą odskocznię od polskich kartek. Nie myślcie sobie jednak, że to koniec moich zbiorów – nic bardziej mylnego. Zanim jednak rozszerzę moją kolekcję pocztówek z kraju, coś ze świata – NI z odrobiną Francji, wprost z Irlandii. Koń by się uśmiał na takie połączenie, nic jednak nie zniechęci mnie jeśli chodzi o powiększanie mej kolekcji z tego wydawnictwa. Pocztówkę przesłała mi Chrissybaby.
English: One day breake from polish cards – for me and you as well. This one is from Ireland but don`t make a mistake as this is map of France with franch cheese for my NI collection. It was sent by Chrissybaby and my only problem was to read the message :)

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

La petite charcuterie

Poranek zapowiada się doprawdy obiecująco, jako że chłopcy już zdążyli niemal wydrapać sobie oczy. Głowa mi pęka, z nosa leci krew, a ilość obowiązków po prostu mnie przerasta. Chorzy ludzie powinni leżeć. Ja zerwałam się rano, ubrałam małego, obudziłam nastolatka, zrobiłam Pawłowi kawę i od czterdziestu minut staram się go ściągnąć z łóżka. Nie idzie mi, więc rozkładam ręce.
Nie będę się jednak użalać, zamiast tego czytam sobie co też napisała mi Winnie, na ślicznej karteczce z NI, która wysyłała mi podczas Chińskiego Nowego Roku. Ten okres wiąże się z wieloma tradycjami, z których koleżanka najbardziej lubi wspólny obiad i obowiązkowe ciasto ryżowe. Sama chciałabym kiedyś takiego spróbować.
English: I`m still ill so I started to read cards I have recived yesterday and in friday. This one is from Winnie. She sent it during Chinese New Year telling me about many traditions related to this day. One of them is family dinner with rice cake (I need to try it).
Thanks for Winnie I also have another multiples NI to my collection this time with all the delicatessen.

Colourful Forks

Jejciu dawno gorączka nie prześladowała mnie tak długo, dojechałam do Niepołomic i <trach>. Kiepski początek wiosny. Zatem zamiast historii o pięknych zamkach – piękny był, ale pocztówki okropne – mogę rozpisać się o tym jak prowadzi się auto z trzydziesto-dziewięcio stopniową temperaturą. Mogę tez odpuścić wam szczegółów mojego czadowego weekendu i przejść od razu do pocztówki, która wysłała mi Lilla. Ta wymiana była dla mnie bardzo udana, bo wzbogaciłam się o kilka naprawdę pięknych kartek, w tym tą z wydawnictwa NI. Nie wymagajcie ode mnie znajomości serii, nie jestem jeszcze na tym etapie znawstwa. Wiem natomiast, że kolorowe widelce i serwetki bardzo przypadły mi do gustu, a przesympatyczna wiadomość od Lilli jedynie dodała jej blasku. Przyznam się, że z całego serca trzymałam kciuki za jej córkę podczas końcowych egzaminów w liceum.
English: I`m ill again and this is just „fine” beginning of Spring. But insted stories about my I will better show you card from Lilla. This colourful postcard is another one to my NI collection. I like the forks on the picture but most of all I like the message on the back so I was wishing all the best to Lillas daughter during her exams in March.

piątek, 15 marca 2013

Colorful accessories

Dziś mam same cudowności, jak choćby ta karteczka NI! Osobiście uwielbiam takie dodatki i w domu mogłabym mieć je wszystkie, więc jeśli nie macie pomysłu na prezent – to już macie! Zastanawiam się tylko kto podpowie Pawłowi, żeby tu zajrzał... chyba muszę namówić na to dzieci, albo lepiej nie bo jeszcze przeczyta bzdury, które wypisuję. Pocztówka to NI offer tag od Vladisy, której serdecznie dziękuję za kartkę i znaczki. Teraz będę do niej wzdychać przez kilka miesięcy, aż nie kupię sobie kolorowych łyżeczek z melaminy.
English: Today I have recived only wonderful postcards like this multiple NI from Vladisa. I personaly love such accessories – all that colours and shapes. I would like to have them all in my kitchen!

I love colours

Jak sądzicie co może robić chora osoba? Ledwo widzę na oczy, jestem zmęczona i nie mogę się skoncentrować. Jedyne o czym jeszcze pamiętam to wydawanie dziecku antybiotyku. Nie mam nawet ochoty robić planów na weekend więc chyba dam sobie spokój z bałaganem i pójdę spać. Lecz nim to nastanie krótka prezentacją prześlicznej pocztówki z NI offer tag`u od Judith. Kwadratowa pocztówka z kolorowymi kredkami od razu podbiła moje serce, a że synek wciąż każe mi śpiewać „Kolorowe kredki” - jest jak najbardziej na czasie.
English: Illnes is time when I can`t concentrate, so I feel a little depresed and thinking only about sleeping. To change this a bit I want to intreduce you colourful NI postcard from Judith. Nice square postcard that remainds me song „Colorful pencils” that I offen sing to my son.

sobota, 9 marca 2013

Just too many...

Króliki, króliki i jeszcze więcej królików. Dzisiaj przez 3 godziny szorowałam podłogę po tych pasożytach. Tak wiem, że króliki to gryzonie, ale zaufajcie mi to pasożyty jakich mało. Wsuwają wszystko, są wiecznie głodne, kupki zostawiają gdzie popadnie i sikają na książki dzieci, jeśli tylko spuścić je z oczu. Moja matka (właścicielka tej zgrai) czyściła dziś ich klatki i przyniosła je dzieciom do „zabawy”, w związku z czym te słodkie puchate giganty obsrały mi całą górę, ale pasztetu z nich nie zrobię – bo dzieci je kochają... męczyć... ale kochają. No i co? Patrzę a tu pocztówka z „moimi” ukochanymi uszakami. Na zdjęciu z NI wyglądają tak niewinnie, ale to tylko pozory, co muszę uświadomić Tanii, która nadesłała mi tę kartkę.
English: This is my another NI offer tag this time from Tanya. Don`t get me wrong I love rabbits but after today I would rather eat them than kiss. My mother is very good at finding new pets to our home so we have got 3 dogs, 8 cats and now 6 rabbits (there were only two but you knoe what... the like sex <lol>). When she wants to clear they cages she bring me all those rabbit upstairs so they could destroy all my apprtment – they are very good at it. I need to take lessons from them and than go downstairs to show my mom why she should not brought them to me.

Pink like...

No i net mi siadł :( Nieładnie, ale na całe szczęście pisać mogę, choć moje wypociny ujrzą światło dzienne zapewne dopiero jutro. Na wszelki wypadek nie będę czytała tego drugi raz żeby się nie przerazić. W domu wszyscy prócz Pawła chorzy, a ja i tak chciałabym patrzeć na świat przez różowe okulary, co bardzo ułatwi mi ta pocztówka. Oto NI offer tag od Shiori ze starej – jak to ujęła – kolekcji NI „colour comme”. Różowy to ulubiony kolor nadawczyni, a choć ja nie lubiłam go większość mojego życia ostatnio oswajam się z tą barwą, a nawet zaczynam doceniać niektóre jej odcienie i zastosowania. Oczywiście do NI nikt nie musi mnie przekonywać, choć przyznam że odkryłam kilka egzemplarzy ich pocztówek, których nie darzę bezgraniczną miłością.
English: My internet get mad and broke so I am writing in OpenOffice to add this post tommorow (if they will fix it). I wonder is this because of wind or snow... Sometimes I feel like on Siberia and I live only 50 km from Warsaw. Good that in summer we move to the city again. In home everyone are ill (again) it`s middle of the night and I am running between my sons because they cant sleep due to fever and I don`t feel much better. I would like to see the world throught pink glasses and this postcard could help me with. This is NI offer tag from Shiori, its from old serie „Colour comme” and it is really cute! I am not fan of this colour but I really like the card and the pink back side that Salt made for me <3 I also start to like pink and use some decorations in this colour few years ago but still my favorite colours are green and blue.

czwartek, 7 lutego 2013

Roses are red

Jutro dziewiąty...jutro egzaminy... a ja odczuwam dziwną panikę, nie taką jak zwykle, bo zazwyczaj w tej panice świetnie mi się uczy. To raczej rodzaj znieczulicy przedegzaminacyjnej. Nic mi się nie chce, grałabym na kompie i oglądała pocztówki, ewentualnie poświęciła się i uprała w śniegu dywan, ale na notatki z Metodologii Badań patrzeć nawet nie mogę. Patrzę więc na pocztówkę od Vickie z Tajwanu, urocze wydanie NI pasujące doskonale do okresu przed-walentynkowego. Są tu piękne czerwone róże, wstążeczka z wyznaniem miłości i piękny list, który mógłby być tym miłosnym. Oczywiście pocztówka walentynką nie jest, ale co z tego? W długiej wiadomości Vickie opowiada mi za to o urokach swojej wyprawy do Japonii, szkoda że wycieczka z Polski do tego kraju jest taka droga.
English: Tommorow I have exams and to be honest my main problem is to concentrate on learning. I just cant so I am looking throught cards I have recived from work. This one is special, it comes from Taiwan and was sent by Vickie. It is not a”love” card but in a period befor Valentine it looks very acurate don`t you think? There are roses and a long letter on it – but insted of wishes or love message there is a greate story about visit Vickie in Japan. This is also a greate new NI card to my collection so I need to send thanks to Vickie.


Spojrzenie na Bretanię

Bretania to piękny region położony w północno-zachodniej Francji, zamiast piaszczystych plaż otaczają nas skaliste wybrzeża, zamiast hucznych dyskotek jedynie ciche rybackie wioski. Dla wielu Bretania jest rajem... rajem smaków i legend. Tu otoczy was celtycki folklor i właśnie to miejsce poprzez wiele drobiazgów pozwala nam „spróbować” jedna z pocztówek z serii multiples NI. Tę właśnie kartkę przesłała mi tim-tam wprost z Japonii, podziwiajcie zatem razem ze mną.
English: Bretagne is a region is NW France with a beautiful views and interesting traditions it is also a paradise for thous who loves folklor and kitchen. Tim-tam from Japan sent me this NI multiples with a teast of this unique pleace so look and admire like I do.

wtorek, 22 stycznia 2013

Amore pomidore :)

Do pomidorów czuję swoistą słabość, dlatego z pokorą pomagam ojcu w opiece nad tymi w naszej niewielkiej szklarni. Mają cudowny zapach i jeszcze bardziej fantastyczny kształt, niesamowicie intensywne kolory, a gdy są hodowane w gruncie smakują wprost nieziemsko. Ze swoich robimy przetwory, staramy się je suszyć (jeszcze nie opanowałam ten sztuki, z reguły wychodzą mi, aż za suche), no i jemy... jemy je w lecie i całą jesień.
Z tej przyczyny nie powinno dziwić jak bardzo ucieszyła mnie ta pocztówka od daisee – po raz pierwszy udało mi się schwycić taki wyjątkowy oferuję tag! Nie podzielam natomiast marzeń koleżanki, bo wolę pomidora użyć do gotowania niż do rzucania. Szkoda mi go zmarnować, ale popatrzyć mogę, życzę ci zatem by się spełniło. Podpowiem tylko, że pomidor to owoc, nie warzywo – choć często bywa z nim mylony z uwagi na zastosowanie kulinarne.
English: I love tomatoes! Thats why I was so happy when I managed to tag my friend in offer tag with such unique card from NI.
We have tomatoes in late summer and autumn, our own tomatoes from our garden. They are special sweet and teasty not like those from market. Than all winder and spring we eat soups made from them. Teasty!

sobota, 29 września 2012

Mój przyjaciel słoń

Ostatnio czytam Danielowi wiersze, wiersze i jeszcze więcej wierszy, bo z kołysanek przerzucamy się na czytanki, a że bajeczki interesują go tylko króciutkie, mały chętniej sięga po tomiki poezji dziecięcej. Sam sięga... bo to on wybiera sobie książeczki na dobranoc. Jak zwykle odbiegam jednak od tematu... ostatnio na tapecie mamy „Słonia Trąbalskiego”, którego chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Gdy więc Danny zobaczył tę pocztówkę od razu przypomniał mu się wierszyk i chwycił ją powtarzając jego strofy, było to co najmniej zabawne, bo jako, że Trąbalski jest długi, mały poprzestawiał sobie kolejność. Kiedy zaś na odwrocie zobaczył naklejone przez Kaeferliii naklejki z Boba Budowniczego, omal nie oszalał ze szczęścia i co gorsza próbował je odkleić, na szczęście udało mi się go odwieźć od tego destrukcyjnego pomysłu. Teraz co chwila przybiega sprawdzać, czy nadal tam są i pytając gdzie jest walec... Takiego nigdy nie zadowolisz. 


Daniela interesują naklejki, mnie znaczki, bo ta przesłana z prywatnego swapa pocztówka, jest w końcu nie tylko dla dzieciaków. Prócz standardowego kwiatowego znaczka mamy zatem drugi z serii EUROPA z tego roku – turystyka, temat zacny, ale ostatnio nieco dla mnie odległy.


 

sobota, 11 sierpnia 2012

Owocowe historie

No i mamy ostatni kwiatek z NI, właściwie nie kwiatek, bo to raczej owoce. Dofrunęły do mnie od Marty(Spiaca) w ramach RR #28 – której tematem były kartki zgodne z preferencjami odbiorców. W ten sposób Marta spełniła, aż trzy: mamy NI, owoce i długą wypowiedź na odwrocie, połączoną z drugim punktem planu RR, a mianowicie ciekawą historią. Jakoś nie mogę wyobrazić sobie Marty wrzeszczącej w niebo-głosy. Z całą pewnością nie pasuje mi to do szanującego się despoty, a jednak zdarza się i jak to dzieci człowieka potrafią „wyprowadzić z równowagi” - dosłownie hihihi.


Kartka ma podwójnie ciekawą historię, przynajmniej dla mnie. Otóż gdy wygrałam swoją pierwszą na forum loterię, miałam ją otrzymać od Świeczka, ale okazało się, że nasze słonko się pomyliło i dostałam inne owocowe NI, a teraz kartka dotarła do mnie od innej forumowej koleżanki.