Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Russia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Russia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 czerwca 2014

Walizkowe szaleństwo

Ależ psikus... pierwszy raz dostaję taką pocztówkę i choć nie mogę jej uznać za „zapisaną”, sam jej widok wywołuje uśmiech. Podoba mi się bojem to ciekawe rozwiązanie, jakie zastosowała Verooro.
Sama kartka to jedna z moich ulubionych i od dawna miałam nadzieję na jej otrzymanie. Podoba mi się zdjęcie, styl i nie pogardziłabym takimi walizkami. Już ja znalazłabym dla nich odpowiednie zastosowanie w domu!

środa, 28 maja 2014

Mniam słodkości...

Jestem naprawdę nieznośna! Mam już dość samej siebie i gdybym stała obok zapewne udzieliłabym sobie niezłej reprymendy. Zamiast tego wczoraj z nerwów wsunęłam całe opakowanie lodów orzechowych i w przypływie geniuszu zabroniłam Pawłowi kupować kolejnych kiedy jestem w takim stanie – bo z 80 kg zrobi się momentalnie 100 kg. Pozostając w temacie... słodkości, a nie nadwagi! Kilka pocztówek do zaprezentowania. Czekają na swoją kolej od dawna i w końcu przestaną się anonimowo kurzyć.
Piękne prawda? Przesłała mi je Larisa prawie rok temu... Niezłe mam tempo nie da się zaprzeczyć. Może powinnam skończyć z wypisywaniem bzdur i po prostu zacząć je dodawać.



poniedziałek, 9 września 2013

Kocie wygody

Ło matko! Przez dwadzieścia minut w stosie kartek szukałam tej konkretnej - zeskanowanej, ale kotek postanowił sobie odpocząć. Na mnie też już czas. Reprodukcję tego plakatu reklamowego z 1880 roku przesłała mi Natalya (Nat-Nut). To od niej mam większość ciekawych kocich kartek z Rosji.
English: This advertasing poster from 1880` is a favourite tag from Natalya (Nat-Nut). Most of my interesting cat postcard from Russia I have from her. I must say I would have nothing against resting as this cat...

wtorek, 6 sierpnia 2013

RU-1781214

No i wreszcie po wielu perypetiach w domu. Do opowiadania mam sporo, ale wszystko po kolei. Otóż z niemal każdego miejsca, które odwiedziliśmy słaliśmy sobie pocztówki, więc wspominki przy okazji tych właśnie kartek. Teraz zaś oficjalna Rosja, która dotarła do mnie jeszcze w trakcie wyjazdu, a Paweł przesłał mi jej numer i skan (kochany narzeczony).Pocztówka ciekawa, bo wypisana cyrlicą, niestety nie ma na niej za wiele prócz pozdrowień. Muzeum przedstawione na zdjęciu to "Regionalne Muzeum Sztuki w Orenburgu, mieście położonym na styku Europy i Azji. 
RU-1781214Distance: 2,281 kmTravel time: 38 days

English: I`m finaly back from my vacations. We spent 3 weeks in Cracow with Pauls family and than went to Carpatian Mountains near Czocha castle where my father was born. There were many attractions during the camping, but first... official card that I`ve recived during my Cracow vacations. This is a card with Regional Museum of Fine Arts in Orenburg, city on the border of Europa and Asia.

niedziela, 14 lipca 2013

Tresures of Lativia

Jestem jakaś taka trochę nieobecna, trochę zagubiona i mocno nieprzytomna. Po Krakowskim spotkaniu, za które dziewczynom bardoz dziękuję, bo było niezwykle miło pochodzić i poplotkować - choć chyba nie dałyśmy zbytniu Tulsie dojść do słowa. Wrzuciłam do skrzynki wypisaną pocztówkę do koleżanki z USA... Wcale tego nie planowąłam, miała bowiem pójść w większym pakiecie... co gorsze nakleiłam znaczek za 1,60 pln i uświadomiłam to sobie dopiero usypiając syna! Od wczoraj odstawiam jakąś fuszerkę... chyba śpię na stojąco. Dziś zrobiłam sobie kawę, zaczełam ją pić, zapaliłam papierosa i drugi raz zrobiłam to samo (pierwszy wczoraj przed wycieczką do Żywca) - strzepnęłam tego papierosa do tej kawy! Powinnam się chyba wyspać, ale na tym łóżku to niemożliwe. 
Teraz trajkoczę (pismoczę) trzy po trzy i nie wybrałam jeszcze poczówki, którą chciałabym wam pokazać. Rach-ciach, małe losowanie i wypadło mi na "Skarby Litwy" z tym, że wysłane z Rosji. Muszę dopisać, że nie tylko krajobrazy, ale i folkowe kartki chciałabym otrzymać z kraju ich pochodzenia.  No, ale co to ja? A, e... no! Pocztówka bardzo fajnie wypisana. Przedstawia robione na drutach rękawiczki z XIX wieku. Viki, która mi ją przysłała w Rydze ma ex-teściową, z którą się uwielbiają i wciąż utrzymują kontakt. To od niej ma Litewskie pocztówki i takie oto rękawiczki, które teściowa chętnie tworzy. 
English:  What for today? We have summer but weather is not summer at all, so knitted gloves will be good gift for many people from Europe right now XD. Those comes from National History Museum of Latvia and are from 19th Century. Viki who sent me this psotcard lives in Russia, but she often visit her ex mother-in-law in Riga, can you belive that  this special lady create such knitted gloves herself?

środa, 19 czerwca 2013

Another bad day

Uczyć się miałam, albo chociaż spać, a co robię? Siadłam przed monitorem i pieklę się, że trzynaście kartek w drodze i żadna nie chce dojść. Tak siedziałam, aż wysiedziałam, bo właśnie przed momentem zarejestrowano Stany Zjednoczone, a mi w końcu nieco ulżyło. Na dziś wybrałam sobie pocztówki, o których pisałam już nie raz i nie czuję się kompetentna, by bardziej rozwijać wątek. Mogę sobie zatem nieco pomarudzić, na ból gardła, na Eryka który totalnie olał już naukę, na Pawła – choć nie mam powodu, w końcu na siebie samą, że nie zmobilizowałam się wcześniej do kucia, a teraz odkładam to na nockę przed egzaminem. No nie ma siły nie da się przeczytać książki w jedną nockę i to spamiętać (przynajmniej nie bez kursu szybkiego czytania – podpowiem - ja go nie miałam). Pocztówki jak zwykle poprawiają mi humor, bo dodając je mogę trochę odgruzować biurko i czuję się niemal spełniona. Te dostałam z zupełnie różnych źródeł. Pierwsza to kartka od laimeter opisującej mi lunarny kalendarz jakiego używa się w Chinach. Nie rozumiem nic, ale to po prostu przesycenie informacjami, za dużo dat, ułamków, pedagogiki, teorii... o mamo zaczynam bredzić.
Drugą przysłała mi Tangasi z prostymi życzeniami, które nie wymagają mojej aktywności umysłowej.
English: I was writing about this serie couple times so today I wont. I am in the middle of my examination session and I am nervous. I did not learn a lot because of our family problems and now it`s only couple days left and I`m ill again. This is the reason I heate hospitals I go with kid for another tests and come back with some kinde of virus. Nightmare. Good that I can stay at home tommorow and just sleep. Cards are ofcourse illustrations made by Kim jihuck for „Daddy Long Legs” movie. First comt from laimeter with a long message about Lunar calendar.


Secound is from Tangasi with wishes of luck ( good I will need it!).

czwartek, 13 czerwca 2013

Like a fable

Nie mam pojęcia co to za ilustracja, ale kojarzy mi się jak najbardziej bajkowo i dlatego włożę ją między baśnie. Delikatne pociągnięcia jakby odmalowane ze snu i te kolory. Pocztówka, którą przesłała mi Anna jest zaiste piękna. Wypisana po brzegi, oprawiona w eleganckie znaczki, z których pokazuję tylko część i na dodatek dotarła do mnie w umiarkowanie krótkim jak na Rosję czasie. Czegoż mogłabym chcieć więcej, no może poza informacją co przedstawia, bo zżera mnie ciekawość.
English: I don`t know is the author of  this illustration or if it is related to any story. For me it looks like a fairy tale and thats why I will put it among fables. It`s so unreal and delicate, and the colours... Anna sent me an incredible postcard, written from beggining to the end and with greate stamps. I only wonder what exactly is on the card. 

środa, 12 czerwca 2013

Rzepka

Wszyscy znamy chyba wierszyk Juliana Tuwima „Rzepka”, nie tylko jednak my, bo znają go również w Rosji i staram się nie dociekać co było pierwsze. Za naszą wschodnią granicą, obowiązuje jednak wersja z wnuczką... i od razu poczułam się doceniona. Pocztówki w pewnych odstępach czasu przesłała mi Nataly (Nat_Nut).
Szła sobie gąska ścieżynką wąską,
Krzyknęła kurka: "Chodź no tu gąsko!"
Gąska za kurkę,
Kurka za Kicię,
Kicia za Mruczka,
Mruczek za wnuczka,
Wnuczek za babcię,
Babcia za dziadka,
Dziadek za rzepkę,
Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!
Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!


(...) Tak się zawzięli,
Tak się nadęli,
Ze nagle rzepkę
Trrrach!! - wyciągnęli! (...)


English: Every child in Poland know this greate poem of Juliam Tuwim called „Turnip”, but I didn`t know that there is a Russian version with a little different charakters. While we have got grandson there is graddaughter etc.: Cards with illustrations from the story were sent by Natay )Nat_Nut). Thank you hun.

czwartek, 6 czerwca 2013

Look into the mailbox

 RU-1058336
Zgadza się to jeszcze nie koniec przygód skrzynki pocztowej, bo oto i moje kolejne skarby. Może jako pierwszy zaprezentuję oficjalną kartkę jaką otrzymałam za pośrednictwem Postcrossing. Nadawczyni bardzo starała się trafić w moje gusta i udało jej się to w 100%. Zdjęcie współczesnej rosyjskiej skrzynki pocztowej bardzo mi się podoba, szczególnie na tle ceglanego muru, kontrast jest niesamowity. A teraz szczegóły dotarcia (ależ ja dawno tego nie robiłam).

Distance: 1,109 km 
Travel time: 25 days
Druga to już wymiana z Julią, która wraz z dwoma obliczami skrzynki przesłała mi też życzenia, aby moja przypominała raczej tą z numerem '14. Nie będzie o to trudno, głównie dzięki Wam, bo moja skrzynka raczej rzadko bywa zmartwiona, w dodatku numer 14 jest mi szczególnie bliski, w końcu urodziłam się 14/XII.
English: Thats right this is not the eng of my mailbox collection. For today I have two new cards for you. First one is official one from Postcrossing. The sender tried so much to finde something for me and she made it because I love that postcard. Modern russian mailbox on the old wall make a greate contraste.
Secound one is a swap from Julia with two faces of letterboxes. Julia admit that she wish me no. 14. It`s nice not only because this one is smiling, but because I was born on 14/XII – so I like this number a lot.

środa, 22 maja 2013

Arbuza raz!

Zbiera mi się dziś od rana na złośliwości, bo mój poziom frustracji wzrósł nad wyraz szybko. Dlatego też, zaraz postaram się zakończyć przygodę z notatkami na studia i zabieram rodzinkę (czyli moją mamę i młodszego synka) na zakupy. Ostatnio odkryłam, że ta czynność bardzo poprawia mi humor, pogarsza też stan mojej kieszeni, ale na szczęście u nas na wsi nie ma rzeczy absurdalnie drogich. W planach mam odwiedziny galerii wikliny, może tam przyjdzie mi do głowy jakiś pomysł jak rozwiązać mój kuchenny problem.
Tymczasem, żeby nie zostawić was tak zupełnie bez niczego, pocztówka od Mariny! Klimat jest typowo letni, a ja od razu nabrałam ochoty na arbuzy. Moje póki co w doniczkach w szklarni, czekają na przesadzenie do gruntu. A potem, sama będę robić dzieciakom podobne fotki.
English: I am a bit flustrated today. Thats why I need to take my family for a little shoping. But not to let you with bare heands here it goes postcard from Marina in a summer climate :) My watermelons are still little but in June I will made such photos myself.

wtorek, 21 maja 2013

Thumbelina

Ciężko mi ostatnio zmobilizować się do napisania czegoś konstruktywnego. W zasadzie to ciężko mi zmobilizować się do czegokolwiek, szczególnie że z uwagi na stan dziecka i skrajne chamstwo byłego pracodawcy Pawła, nasz wyjazd wakacyjny wisi na włosku. Wkurza mnie to. Wkurza fakt, że nie mam na to najmniejszego wpływu i takie wszechogarniające poczucie bezsilności. Czuję się prawie jak bohaterka tej kreskówki z 1964 roku. Calineczka to znana baśń opisana przez Hansa Chrystiana Andersena, którą znają niemal wszystkie dzieci z kręgu zachodniej kultury. Mała istotka, rzucana kolejami losu w kolejne obce i niebezpieczne miejsca, a jednak jak to w baśniach wszystko ma swój pozytywny finał. Szkoda, że życie to nie baśń i w praktyce bywa o wiele bardziej skomplikowane. Pocztówka to Rosyjska adaptacja, która przysłała mi Natalya z Sankt-Petersburga.
English: I don`t have luck last days and it looks like we will stay in home for whole vacations. Kids are sad, I`m mad at everyone around... I feel almost like Thumbelina, smal creature that have nothing to say about her own life. In this Hans Christian Andersen fable, end is like always happy, but life is much more complicated. Card is an russian ecranisation of the story from 1964 year and it was sent by Natalya from Saubt-Petersburg.

sobota, 18 maja 2013

Kolory tęczy

Kolorowe kredki” to jak twierdzi moja latorośl, ulubiona piosenka jego mamusi. Może to i prawda, bo odkąd mały zaczął słuchać „swojej” muzyki, często ją nucę. Karteczkę w tym temacie przesłała mi Julia, której wybierający się po wakacjach do szkoły synek, bardzo lubi rysować. Dla nas matek wiąże się to z częstym temperowaniem. Kartka spodobała mi się jednak z jeszcze innego powodu, kojarzy mi się bowiem z tęczą.
English: „Colorful pencils” is probably my favorite children song. Postcard related to this topic sent me Julia. Hers son is going to school next year and... he loves to draw. For us mothers is always related with sharping pencils all day long.

poniedziałek, 13 maja 2013

Colours of France

Uwielbiam Francję odkąd, w pierwszej klasie liceum artystycznego, pięć dni spędziłam w Paryżu. Od rana do wieczora poznawaliśmy to urocze miasto pod pilnym okiem znakomitej historyk sztuki.
Pamiętam zapach kawy i świeżych bagietek sprzedawanych na rogach ulic, pamiętam gwizdy młodych mężczyzn gdy śmiejące się i zafascynowane mijałyśmy ich w drodze do kolejnego muzeum. Pamiętam w końcu smak kasztanów i wspaniałe zakupy na straganach nad Sekwaną, skąd przywiozłam stare mapy i genialne albumy wielkich mistrzów, a to wszystko przypomniały mi trzy proste pocztówki. 
Zabawne jest to, że są wymianą ze Svetlaną z Rosji. To oczywiście produkcja tak lubianego przeze mnie wydawnictwa NI.
English: I fall in love with France years ago while I was in high school. But with time many things I remembered have been covered with dust. 
All those went back to me while I recived this greate swap with Svetlans – NI cards that are very essence of the country itself.


piątek, 10 maja 2013

Snow Shower

Napisałam dziś dwie prace, zapłaciłam za przedszkole, kupiłam książki dla dzieci i w końcu w tym tygodniu mam chwilę dla siebie. Siadłam więc do mojej największej pasji, jaką przez te prawie dwa lata stały się pocztówki, by podzielić się z Wami moimi skarbami. Choć na zewnątrz nieziemski upał, a mnie atakują stada komarów ja oddaję się przyjemności oglądania nieziemskiej wprost pocztówki jaką dostałam od Mariny w kwietniu. Tak jak i u nas w Rosji szalała wówczas zima, więc ta oto fotografia z Centrum Fotografii Braci Lumiere jest jak najbardziej na miejscu. Bardzo spodobał mi się ten śnieżny prysznic i od razu pomyślałam o spacerze przedszkolaków po parku z wychowawczynią.
English: Finaly I have a moment of breake and time for myself (and Danny ofcourse). So what can I do if not shering my greates pashion with you? This amazing postcard sent my Marina in April, while in Russia there was still snowy winter. As you can see this postcard from Center of Photography of Lumiere Brothers was sent in good moment. I love such black and white photos when you can see true emotions capture in one shot.

czwartek, 9 maja 2013

Home

No i ponownie pocztówka z serii wydawnictwa NI zatytułowana „Pracownia Ameli: Dom”. Przesłała mi ją tak jak i poprzednią Sveta, ze skromną wiadomością, ale jednak zawsze lepsze to niż pusta pocztówka. Bardzo lubię takie proste wystroje, z naciskiem na naturalne materiały i stonowane kolory i kiedy w sierpniu przeprowadzę się ponownie do Warszawy mam zamiar postawić właśnie na takie wystrój, choć nie ukrywam, że w domu pojawią się również kolorowe i pełne życia akcenty.
English: Another NI postcard from Sveta is called „Amelies workshop: Home”. I like such interiors with natural colours. Soon I will be moving again to Warsaw and I plan to arange my flat in this way.

wtorek, 7 maja 2013

Kids kissing

Takie scenki rodzajowe w wykonaniu dzieci zawsze wywołują u rodziców salwy śmiechu. Są długie rozmowy i zabawne uwagi, o przyszłym nierychłym ślubie. Uwiecznione na czarno-białym zdjęciu nabierają mocy ponadczasowości. Tę właśnie magiczną siłę przyciągania wykorzystali twórcy tej pięknej pocztówki z NI, którą przesłała mi Sveta.
Jeśli wydaje się wam, że piszę jak potłuczona to niewiele się pomyliliście. Dzisiejszy dzień muszę zaliczyć do tych nieco bardziej sennych.
English: Kissing kids are always a reason to smile and talk especial for they parents. When catch on the photo they become a unique and timless, as this NI postcard. It was sent by Sveta.

wtorek, 30 kwietnia 2013

Queen of Spades

Czekając (jak na układną córkę przystało) na mojego kochanego tatusia, zabijam czas dodając dawno już otrzymane kartki. Od niemal roku wożę je ze sobą w ozdobnym metalowym pudełeczku w nadziei, że znajdę na to chwilę i opłaciło się. Ta piękna kartka to swap z Olgą, a przedstawiony na niej obraz nosi tytuł „Letnia herbata i dobre wiadomości na linii transsyberyjskiej – królowa pików”. Urzekła nie ta seria, lecz dotąd nie mam całości, a szkoda bo Piotr Frolov to zdolny artysta.
English: I`ve recived this postcard long ago from Olga as our little swap and for almost a year it is travelling with me in a little metal box – waiting for a moment I will have spare time to add it. I`ve got it now so lets see. It is a work od very tallented artist Peter Frolov and the title of the work is „Summer tea and good news on Trans Siberian line. Queen of Spades.

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Odrobina światła

Dziś mamy niezwykle przyjemny i słoneczny dzień, ale wieczorem przyda się rozjaśnić nieco otoczenie, a taka piękna przerobiona lampa gazowa dla mnie nadałaby się idealnie. Sama już nie wiem jak dawno temu otrzymałam tę pocztówkę. Ważne jednak, że w końcu mogę podzielić się nią z szerszą publicznością. To wymiana z Kat-85 z pięknymi znaczkami i długą wyczerpującą wiadomością.
English: Today we have beautiful sunny day but at night when I will have time to read i will need a little bit of light. Such old lamp would be just perfect for me. I don`t remember for how long I have this postcard I only know it is a swap from Kat-85 with greate long message and nice stamps. Thank you dear.