Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ireland. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ireland. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 czerwca 2013

Net nie działa, więc piszę „na brudno”. Przez tą pogodę znów mam lenia, na tyle dużego by darować sobie wszelkie przeszukiwania mojej głowy w poszukiwaniu nazw tych oto kwiatków. Obie karteczki, z wróżkami w rolach głównych przysłała mi Monikucha (za co wirtualnie ją ściskam i tulę).
Miło czyta się jej relacje. Wrażenia z wycieczek, przeżycia minionego dnia, a nawet opis pogody. Jeszcze lepiej sięga się po nie z perspektywy czasu, teraz bowiem wiem, że jej nadzieje z zeszłego roku na przeprowadzkę się spełniły.
English: Those two beautiful flower fairies are boh from Monikucha.First one is the Primrose Fairy from „Flower Fairies of the Spring”, 1923. She looks so lovely and delicate. Secound one is the Cowslip Fairy, from the same book.
I like to recive cards from Monika, there is always a lot to read and I feel almost like I`ve spent whole day with my friend. Thank you honey!

poniedziałek, 27 maja 2013

Glendalough

A to już ostatnia pocztówka jaką otrzymałam z Irlandii. Przedstawia okrągłą wieżę z Glendalough. W zasadzie Gleann Dá Locha czyli Dolina dwóch stawów to pozostałość średniowiecznej wiesi w hrabstwie Wicklow w Irlandii. Wieś została założona w VI wieku przez św. Kevina, księdza pustelnika, a następnie w 1398 zniszczona przez angielskie oddziały. Dziś rozległy kompleks ruin z klasztorem i typową dla Irlandii okrągłą wieżą dzięki swemu malowniczemu położeniu, dostępny jest dla zwiedzających i stanowi jedną z najważniejszych atrakcji turystycznych regionu.
English: For thousands of years people have been drawn to 'the valley of the two lakes' for its spectacular scenery, rich history, archaeology and abundant wildlife. I `ve met it only throught this beautiful postcard from Monika, but i hope it will change someday. The Glendalough Valley is located in the Wicklow Mountains National Park and has many attractions, from its world famous Monastic Site with Round Tower to its scenic lakes and valleys.

niedziela, 26 maja 2013

Temple Bar

Przez cały weekend Paweł woził mnie i siedział ze mną jeśli musiałam być na Uczelni, a dziś nawet Daniel wybrał się z mamą na egzamin. Oczywiście w trakcie musiałam dostać ataku, bo nie było by atrakcji, ale zdałam. Egzamin był pisemny tak więc moje ekscesy (prócz gorączki) nie miały większego wpływu na ocenę. Przyznaję się jednak, że umieram. Tak się czuję, nie wiem co się ze mną dzieje, nie umiem tego nazwać, jest mi źle, mam zawroty głowy, mdłości i nie mogę się skupić, spać też nie mogę – bo kaszlę. W powyższym stanie nie oczekujcie za wiele, piszę bo w przeciwnym razie mogę jedynie leżeć i kwiczeć.
A o czym będę pisała? No jasne o pocztówce od Moniki. Skoro obiecałam to się wywiązuję. Tę dostałam niedawno, ale należy do moich ulubionych w kolekcji. Podoba mi się ta perspektywa i kolory. Dublin to miasto pełne sprzeczności. Rzeka Liffey przepływająca przez miasto dzieli je na dwie wyraźnie wyodrębnione części – robotniczą North Side oraz bardziej ekskluzywną i nowoczesną South Side. Warto też zwrócić uwagę na specjalizację, jaka obejmuje poszczególne dzielnice miasta – Temple Bar to dzielnica rozrywkowa Dublina, pełna barów i restauracji, która właściwie nigdy nie zasypia i tu się zatrzymamy, bo na pocztówce widnieje właśnie Pub o tej nazwie, który funkcjonuje od przeszło 160 lat.
English: Good food and drink, The Temple Bar Pub in Temple Bar district in The city of Dublin is a pleace worht visit – but you can judge by yourself. I am fully convinced by the postcard from Monika – what can i say. I love such colours and climate. For more than 160 years, patrons have flocked to the Temple Bar, so whether you are alone or with friends, the craic is mighty and you will feel at home.

czwartek, 23 maja 2013

Trinity Collage

Koszmar, że też musiałam się rozchorować właśnie przed egzaminem. Nauka mi nie wchodzi, mały siedzi przed TV, a ja nie mam siły go oderwać. Głowa mi pęka, jakbym miała kaca, a uwierzcie mi nie było żadnych przygód...
Może z uwagi na to rzuciła mi się w oczy pocztówka z Trinity Collage w Dublinie, czyli po prostu Kolegium Trójcy Świętej. Tą monumentalną Uczelnię założyła w 1592 roku królowa Elżbieta I, sytuując ją na terenie dawnego klasztoru augustianów. To właśnie tu studiowali Oscar Wild czy William Congreve. Dla mnie to skarbnica wiedzy. Chętnie zaszyłabym się wśród tych pięknych księgozbiorów zapominając choć na kilka dni o całym świecie.
English: Look and admire. This is the Long Room in Trinyty Collage in Dublin. The main chamber of the Old Library, the Long Room, is nearly 65 meters in lenght, and houses around 200,000 of the Library`s oldest books. In 1860 the roof was raised to allow the construction of the present barrel-vaulted ceiling and gallery bookcases. Marble busts are placed down either side of the room which also contains the oldest surviving harp in Ireland. Wonderful isn`t it?

Dogs and Pubs

Powoli zbliżamy się do końca mojej Irlandzkiej kolekcji, ale przed Wami jeszcze kilka postów i mam nadzieję, że moje pocztówki spodobają się Wam tak samo jak i mnie. Okazuje się, że najwięcej kartek z Irlandii dostałam od Moniki, co chyba nie dziwi i dochodzę do wniosku, że choć zaczęło się od tagów, a my nigdy się nie spotkałyśmy (bo zawsze coś staje nam na drodze), między nami narodziła się nic sympatii i porozumienia. Dziś z całych sił trzymam za nią kciuki, oby wszystko się udało Moniś.
Wybrałam sobie dwie kartki, które dostałam od Moniki ostatnio... łączą je dwie cechy – psy i bary. Odnoszę wrażenie, że tych drugich jest w Irlandii więcej niż owiec, ale nie marudzę, bo sama chętnie odwiedziłabym choć jeden. Bardzo podoba mi się ten swoisty „folklor” - staruszkowie przebywający w pubach, to u nas widok raczej niespotykany, a piwo ponoć konserwuje (tak twierdził mój świętej pamięci dziadek).
Za to niebieskie drzwi kojarzą mi się ze szwedzką oborą, a wszystko za sprawą Mamy Mu. Ciekawe, czy pies czeka na godziny otwarcia? Czy może właściciel zgubił się w środku na dobre...
English: Slowley we are getting to the end of my Irish collection. I discovered that most of my cards from this country were sent by Monika and during that long term exchange we become friends. This is greate when you care for someone even if you didn`t met this person isn`t it?
Cards? Yest sure I`ve got some for you the first one is called „The thoughtful and the expectant in a Dublin Pub” - I think it`s greate that old people can visit such pleaces and spend their time with other people listening or talking.
On the secound one the dog is looking like he is waiting for opening time, but I think he is waiting for his master who just forgot about rest of the world.

środa, 22 maja 2013

Ireland Views

Trudno jest w jednym poście opisać całe piękno Irlandii, a żadna pocztówka nie przekaże dźwięków jakie towarzyszą swobodnej przechadzce. Śpiewu wiatru, szumu morza, nic nie opisze świeżości bryzy. Nie zmienia to jednak faktu, że kartki z Irlandii są piękne i dobrze jest mieć je w swojej kolekcji. Ta pierwsza od Moniki to wyspy Blasket. Z Irlandzkiego Na Blascaodaí – grupa sześciu niewielkich wysp u zachodnich wybrzeży Irlandii, w pobliżu przylądka Slea Head. Największe z nich to: An Blascoad Mór, Inishtooskert, Inishnabro i Inishvickillane.Mnie zachwyciło to stado owiec, ale nie chciałabym musieć pokonywać tej drogi autem...
Druga pokazuje Klify Moheru i jest moim nowym nabytkiem od Raimondy, Litwinki która od sześciu lat mieszka w Dublinie. Piękne, wznoszące się ponad 700 stóp nad powierzchnią wody klify, zachwycają swoją okazałością i trudno mi uwierzyć, patrząc na te kartki, że Irlandzka pogoda bywa tak kapryśna.
O nie to jeszcze nie koniec, bo teraz przyszedł czas na pocztówkę od Claudii, na której widać piękny wiejski dom, nad brzegiem morza. Soczysta zieleń pól, biały piasek i niebieska woda oraz niebo, czego chcieć więcej.
Dla tych, którym jeszcze nie wystarczy podziwiania widoków, piękne multiview od Moniki z wspomnianymi już klifami Moher, w hrabstwie Clare.
English: The Blasket islands from Duniquin Pier, Dingle Peninsulla in Country Kerr is a postcard from Monika. They are called Na Blascaodaí in Irish – they are a group of islands off the west coast of Ireland, forming part of County Kerry. They were inhabited until 1953 by a completely Irish-speaking population, and today are part of the Gaeltacht.
Next one shows the magnificent Cliffs of Moher rising 700ft sheer from the pounding Atlantic Ocean in County Clare. Card was sent by Raimonda an Lithuanian girl living in Ireland for 6 years.
You see it? Covering house with a roof of straw, reeds ot heather is a tradition that has existed in Irealnd for 9k years. During that time it has evolved into an art from that is appreciated by all, and the Irish thatched cottage has become one of the features of Ireland heritage that is most photographed and most loved. Postcard is a favorite tag from Claudia – thank you dear.
The last one... is a multiview with Cliffs of Moher again, this time from Monika. It is pleace where the visitors can experiance the raw power of nature, so if you are interested like I do, lets visit this pleace together.

Birds of Ireland

Dziś będzie dzień typowo Irlandzki, a to wszystko za sprawą Moniki, która zmobilizowała mnie do wyszukania moich pocztówek z tegoż kraju i dodania ich w ekspresowym tempie. Pogrupowałam więc kartki i oto pierwsza partia z ptaszyskami w rolach głównych.
Maskonury kojarzą się wielu oczywiście z Nową Zelandią i nie jest to wcale skojarzenie błędne, ale swe kolonie mają też na Klifach Moheru, gdzie wykonano te przepiękne zdjęcia. Wszystkie kartki przysłała mi właśnie Monika, choć dzieli je szmat czasu. Łączy za to jedno – Irlandzka pogoda, która bywa częstym powodem do marudzenia. Wróćmy jednak do opierzonych...
Upierzeniem przywodzą na myśl nie kogo innego, a właśnie – pingwiny, które przypominają również z uwagi na swój tryb życia. Oba gatunki obserwujemy na wybrzeżu. Drogi tych ptaków nigdy jednak się nie skrzyżowały. Podczas gdy maskonury występują na Półkuli Północnej, pingwiny zamieszkują dalekie na południe. Różnice? Ich wysoki i masywny dziób pozwala je łatwo odróżnić od wszystkich innych ptaków morskich. Maskonury zachowały zdolność do lotu mimo posiadania świetnych umiejętności pływackich. Ptaki te odżywiają się rybami. Na połowy wyruszają daleko od lądu, nawet do kilku kilometrów od wybrzeża, gdzie na głębokich wodach nurkują na kilkanaście do kilkudziesięciu metrów w poszukiwaniu swojej zdobyczy.
Drugiego ptaszyska, nie trzeba chyba specjalnie przedstawiać. Oczywiście rodzi się wątpliwość, puszczyk to, puchacz, czy może sowa? Żaden ze mnie ornitolog, ale mam atlas... który podpowiada mi, że to Pójdźka – sowa właściwa (a właściwie puszczykowaty), mała, o krępej sylwetce, żółtych oczach i białych „brwiach”. Bardzo podobny do niej gatunek to sóweczka, ale ta różni się nieco ubarwieniem.
English: Today we will celebrate Ireland postcards. All thanks to Monika who mobilise me to add all Ireland cards i have recived. So this is first part of them, all sent by her in a long period of time. The first and last one are Puffins – one of the most popular seabirds to found along the coast of Ireland. One of the largest colonies can be found at the magnificiant Cliffs of Moher in County Clare.
The secound cards shows well known bird to many known as owl. This one is Athene noctua small but cute one. 
 

czwartek, 25 kwietnia 2013

Skogstoking Collection

Norweskie trolle to serie, które każdy kolekcjoner powinien poznać lepiej. Są piękne nie tylko z uwagi na oryginalne wydanie i ładną szatę graficzną, ale także z uwagi na nawiązanie do wyjątkowego, związanego z nimi folkloru. Mnie pierwszą pocztówkę z tej kolekcji przesłała moja droga przyjaciółka Julia, wraz z urzekającą choć nie łatwą historią jej życia. W tym miejscu uściski dla Antona – dbaj o nią i ty o niego też kochana.
English: Norwegian trolls from Skogstoking collection are something that every postcrosser should have and know at last a little better. They are special not only because of greate edition and cute draws but because they are strongly related for the folklor of the land itself. This is my first card from the serie and it was sent by my dear friend Julia with history of her life. In this pleace I would like to send hugs to her and Anton – I wish you all the best. Take care about eachother other.

wtorek, 23 kwietnia 2013

Strange Map

Muszę zafundować i Wam i sobie małą odskocznię od polskich kartek. Nie myślcie sobie jednak, że to koniec moich zbiorów – nic bardziej mylnego. Zanim jednak rozszerzę moją kolekcję pocztówek z kraju, coś ze świata – NI z odrobiną Francji, wprost z Irlandii. Koń by się uśmiał na takie połączenie, nic jednak nie zniechęci mnie jeśli chodzi o powiększanie mej kolekcji z tego wydawnictwa. Pocztówkę przesłała mi Chrissybaby.
English: One day breake from polish cards – for me and you as well. This one is from Ireland but don`t make a mistake as this is map of France with franch cheese for my NI collection. It was sent by Chrissybaby and my only problem was to read the message :)

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Kociara - 6m RR

Ta pocztówka zdecydowanie nie wpisuje się w moje gusta, tak więc postaram się i ten post załatwić szybko. Doceniam, że Kociara w ogóle przysłała ją wywiązując się z 6m RR, ale mimo wszystko mam wrażenie odbębnienia czegoś na odwal się. No, cóż nie mam już na to wpływu. Na pocztówce Killarney w Irlandii.
English: This card is totally not in my style. It is a card from Kociara (6m RR) with Killarney area in Ireland.

sobota, 23 marca 2013

Kylemore Abbey

Całkiem sporo już dziś napisałam, ale że ostatnio mam niewiele okazji by to robić korzystam z każdej możliwej i dlatego to jeszcze nie koniec na dziś. Wracamy do pocztówek od Moniki i tematyki Irlandzkiej, a wszystko za sprawą pocztówki z klasztorem w Kylemore, znajdującym się w zachodniej Irlandii. Miejsce jest bardzo popularne i częściowo udostępnione dla zwiedzających. Okolica jest piękna, a podróż autem z Dublina całkiem przyjemna o ile nie liczyć owiec niepodzielnie królujących na drodze.
English: Staying near Irland thanks to Monika I discovered another postcard from our swap. It shows Kylemore Abbey a very popular pleace to visit.


piątek, 22 marca 2013

Special Delivery

Irlandzkie drzwi, że świeżą dostawą niezbędnych w domu produktów to favorite tag z oficjalnego forum, który dostałam wieki temu. Taki widok to ponoć żadna tam stylizacja, do domów zamawia się świeże mleko i „ciepłe” piwo dla poprawy humoru. No cóż, ja wolę jednak odwiedzać puby i zasmakować nieco innego klimatu.
English: The door card from my favorites is a fav tag from official forum. A lot of busy people get milk deliveries and in ths case hot ready beer. This is possible only in Ireland :P

środa, 20 marca 2013

Ring of Beara

Umówiłam się ostatnio na wymianę z koleżanką i tak mi przyszło do głowy, że może czas dodać pocztówki, które już dotąd od niej dostałam. Zresztą nie tylko do niej, bo z Irlandii dotarło do mnie parę wymian i pozdrowień od goszczących tam znajomych. Zacznijmy może od Półwyspu Beara, który tworzą wspaniałe grzbiety skalne wychodzące w ocean na około 48 km. Zachwycają zwłaszcza zakątki wysunięte najdalej na zachód.Pogoda zmienia się tu bardzo szybko, a gdy nagle pojawi się mgła, a wiatr przybierze na sile, niełatwo znaleźć tu schronienie. Dobrze znany turystom szlak wycieczkowy Beara Way, wiodący starymi drogami, ciągnie się na zachód od Glengarriff, wzdłuż południowej części półwyspu aż do wyspy Dursey i dalej do Kenmare, skąd można zejść w dół do Glengarriff. Z każdego miejsca roztaczają się tu piękne widoki gór i morza i wszędzie można znaleźć piaszczyste plaże. Na zdjęciu Liam Blake uwiecznił sztormową pogodę półwyspu w jego części znajdującej się w Zachodnim Cork, a Monika opisała mi swe przygotowania do rocznicy ślubu.
English: Long time I was waiting to add some postcards i have recived from my dear friend Monika, but as we are arranging another swap I decided it is good moment to show you Ireland. This is photo by Liam Blake showing stormy weather on the beautiful and rugged Ring of Beara in the part on West Cork. Half in Kerry and half in Cork, the Ring of Beara - the Beara Peninsula is Ireland in a nutshell. It is also the most westerly of Cork's peninsulas, and arguably its most spectacular as you can see on the picture.

piątek, 14 grudnia 2012

iaa iaa

Dla przełamania tej polskiej passy Irlandia od Moniki, z ryczącym na powitanie osiołkiem. W Irlandii osły to zwierzęta domowe wyjątkowo mocno powiązane z tradycją tego kraju. W Polsce prawie ich nie widujemy, ja choć sporo przebywam na wsiach osła widziałam tylko w ZOO! Daniel bardzo je polubił, bo to zwierzęta spokojne i cierpliwe, choć mówi się o nich, że są uparte.
English: To make a breake from polish cards I can show you a postcard from Ireland that sent me Monika. I like this donkey in Ireland it is a domestic animal but in Poland donkeys are very rare. I saw them only in ZOO. Danny loves them because they are very calm and patient.

czwartek, 13 grudnia 2012

Connemara region

Dawno już nie dodałam nic z Irlandii, a przecież dzięki Monice mam wiele naprawdę cudownych pocztówek. To dzięki nim i wspaniałym opowieściom ojca tak bardzo chciałabym zobaczyć Irlandię. Nie zależy mi jednak na wizytach w miastach, zamiast nich wolałabym poznać bezdroża, wsie i małe miasteczka tego wyspiarskiego kraju, a po otrzymaniu tej pocztówki już na bank zobaczyć region Connemara. Nigdy nie widziałam zieleńszej trawy i bardziej urokliwego światła, zupełnie jakby ktoś wyciął ten obrazek z nierealnej bajki i rzucił w jedno jedyne miejsce na Ziemi.
English: Long time passed since I last time add something from Ireland and belive me thanks to Monikucha I have got a lot of postcards from this beautiful country. This is Connemara region you will know you are there by the light that constantly changes mood and tone of the landscape. Look at this picture, from the rugged Twelve-Bens mountains range in the north through lake-rich Rounastone Bog to the golden beaches reaching out into the Atlantic Ocean – this is Connemara region one of pleaces I am dreaming to see. I was a teenager when I hoped I will travel through Ireland on foot but this is still my dream to see it.

wtorek, 27 listopada 2012

Różowy Pub

Przegląd poczty z oficjalnego forum zmusił mnie do przejrzenia pocztówek, celem poszukiwania zagubionych egzemplarzy. Cześć zagubiłam z pomocą dzieci i te udało się znaleźć, bo nic w przyrodzie nie ginie. Reszta po prostu przepadła, a teraz zapewne zdobi czyjaś lodówkę. Zaczynam od wyjątkowej pocztówki z Irlandii od Claudii (Chrissybaby). Kartka pochodzi z fav tagu, a wybrałam ją z powodu różu. O dziwo nie przepadam za tym kolorem, ale gdy zobaczyłam pomalowaną w nim ścianę wydała mi się tak komicznie urocza, że musiałam „ją” mieć. Claudia napisała mi, że w Irlandii roi się od pubów najróżniejszej maści, ale o tym wiedziałam już wcześniej. Ten konkretny znajduje się w Country Kerry na południowym-zachodzie kraju.
English: Today I started my mailbox cleaning and so I started to look for postcards I should recive. I found some of them in my kidds box, rest I will have to add to the history. This one is from Claudia (Chrissybaby) and shows wonderful Ireland pub one of many. This one is unique due to this pink. When I saw it I thought it looks a little comic but it is so characteristical I had to have it in my collection. Thank you for this opportunity Claudia. Pub is located in Country Kerry.

czwartek, 25 października 2012

Niewidzialny Pub

Pocztówkę od Moniki wyciągnęłam w odpowiednim momencie, to już prawie listopad, a więc Moniś przyleci do Polski na 5 dni! Powiadomiła mnie o tym właśnie na tej pocztówce, a z forum znam już nawet termin jej dwudniowej wizyty w Warszawie, a więc spotkanie murowane! Co tam, że akurat mam wówczas zajęcia? Obejdą się beze mnie. Tak jak na Warszawskie spotkanie urwę się po prostu z części zajęć.
Choć Monika pracuje na Baggot Street, przy której znajduje się ten słynny ponoć pub, nie ma pojęcia gdzie go znaleźć. Ponoć w Dublinie wiele ulic dzieli się na „lower” i „upper” i jak wnioskuje Monika, pub musi znajdować się w „upper”. Ja chętnie przeszłabym się tam, wygląda naprawdę ciekawie, lubię takie klimaty.

English: Monika sent me this card long time ago writing that she will visit Poland for 5 days on the begining of November. We will meet in Warsaw (I hope so) next weekend and will have some time to talk. On the card is a famous Doheny & Nesbitt`s pub on Baggot Street in Dublin. Monika works on that street but never saw it, she told me that maybe it is on „upper” street.

poniedziałek, 8 października 2012

Owca z Inishowen

To może tak na dobranoc owieczka... taka jedna starszy za całe stado! Tę piękną pocztówkę przesłała mi Monika (Monikucha)wraz z ciepłą wiadomością i opowieścią o nie wyrażającej zrozumienia dla idei postcrossingu kuzynce. Mój Paweł rozumie samą ideę, ale widzę jego przerażenie gdy spogląda na mój zapas kartek.
Na widokówce (prócz owcy oczywiście) przylądek Malin Head co z Irlandzkiego (za którym szaleję), idzie jakoś tak - Cionn Mhálanna. Przylądek znajduje się w Hrabstwie Donegal i jest najbardziej wysuniętym na północ punktem Irlandii.