Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Belarus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Belarus. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 września 2013

Na wariackich papierach

Jeśli zdawało mi się do dziś, że mam mało czasu to nie miałam świadomości ile muszę załatwić spraw. Ostatnio moje życie zaczyna przypominać rozkręcony kołowrotek, którego nijak nie da się zatrzymać. Zacznijmy może od tego, że w tym semestrze muszę zrobić 8 tygodni praktyk (minimum 150h) - jednak nie 150h w cztery tygodnie, tak się nie da... musi być osiem tygodnie, a jak w tym czasie wyrobię 300h to im obojętne. Powiedziałam wam już, że żeby robić te praktyki muszę pojechać do Krakowa? Warszawa jest praktykantami obłożona do granic możliwości.... taaaa - więc jadę w środę. W przyszły weekend mam jednak zjazd, na który muszę wrócić, więc będę tak jeździła w tę i nazad. W poniedziałek muszę wywalczyć papiery na Uczelni, pójść do pedagog w szkole syna, przyjąć w domu wizytację z przedszkola. We wtorek sama mam wizytę u psychologa, no i oczywiście grupę lalkową w przedszkolu Daniela, a w między czasie trzeba posprzątać, poprasować, ugotować chłopakom obiady, pokazać się na policji z papierami i orzeczeniami od lekarzy. Muszę też napisać bagatela dwie prace na najbliższy zjazd, na które koleżanka materiały przyniosła mi 04/09 czyli w przeddzień wypadku. Zgroza! Do tego pies bezwzględnie budzi mnie o 6:30 rano, nawet jeśli ostatnio wychodziłam z nim o 2:00 w nocy . Nie ma litości na tym świecie. 
W obliczu tych wszystkich "nieszczęść" postanowiłam się nie poddawać, co zapewne nie wyjdzie mi na zdrowie i w przypływie rozpaczy wyżalić się wam na potęgę. Do Krakowa wezmę ze sobą materiały do prac i zapewne będę je pisała po nocach, a do dzieciaków moją nową robotę szydełkową, bo to można szybko i w każdej chwili rzucić. Nie zabiorę za to kartek, więc te które mam postaram się wysłać przed wyjazdem.
Tymczasem dwie pocztówki od Tatiany z życzeniami powrotu do zdrowia dla mojego synka. Mnie wydają się po prostu piękne więc być może trafią na ścianę w jego sypialni.
English: Those two colourful postcards are gift from Tatiana with best wishes for my and Danny (especaly him). They are so lovely that I will probably hung them in his bedroom.

czwartek, 12 września 2013

Słodkie sówki

Siedzę... miałam sprzątać, ale oczy mi się same zamykają. Odpoczywam więc choć chwilkę, przy okazji przeglądając pocztówki, które przesłała mi Tatiana. Rysunki Ingi Palester to coś co zachwyca moje pociechy, ja natomiast chciałabym umieć szyć takie cudeńka. Tak szyć, bo widziałam ostatnio takie właśnie maskotki, szyte i dziergane. Coś cudownego!
Bądźmy jednak realistami. Mam słomiany zapał, mnóstwo innych pomysłów do realizacji i niestety nawet podczas rekonwalescencji nie mogę poleżeć. Może podczas kolejnej ciąży. Znając moją dolę znów spędzę ją w łóżku. 
Dzisiejszych pocztówek nie trzeba bynajmniej opisywać, wystarczy podziwiać, a do podziwiania mam dużo. Daruję wam nawet znaczki, bo po prostu są identyczne i nie ma co rozpraszać nimi waszej uwagi. 
English: I should rest after accident, I even have this written on my release papers from hospital, but you know how it is with kids - so I walk around our little flat. Good that it is so little! While I stay in bed like in this moment, I look through postcards I had recived this week. Those lovely owls are from Tatiana. 
Inga Palster is one of favourite artist of my kids. There is somethin in her draws that makes them smile. Thats good, mabe they will forgott about what happen to us.

UNESCO - Mir Castle Complex

Dwie pocztówki i jedna historia, wyjątkowego miejsca. Oto jedyny na Białorusi zespół zamkowy figurujący na liście światowego dziedzictwa kulturowego UNESCO. Wzniesiony na rzucie czworoboku, z pięcioma masywnymi pięcio i siedmiokondygnacyjnymi wieżami jest szczególnym połączeniem stylu gotyckiego, renesansowego i barokowego.Budowę zamku rozpoczął starosta brzeski i kowieński Jerzy Illinicz. Z początku były tu tylko mury obwodowe i baszty, ale w połowie XVI w. powstał parterowy, podpiwniczony budynek wzdłuż murów północnych i wschodnich. Około 1568 r. mirski zamek przeszedł w ręce książąt Radziwiłłów, którzy przebudowali go w stylu renesansowym. W pierwszej połowie XVII wieku zamek otoczono bastionowymi fortyfikacjami ziemnymi, zaś teren o powierzchni 25 ha, otaczający zamek został zaadaptowany na park. Historia nie była dlań łaskawa. Zamek był niszczony przez Szwedów w 1655 i 1706 r. Odbudowany stał się rezydencją m.in. wojewody wileńskiego Karola Stanisława Radziwiłła, słynącego z wystawnych uczt. Następnie znacznie uszkodzony w czasie walk polsko-rosyjskich w 1794 r. i spalony w okresie napoleońskim (1812 r.). Od 1813 r. drogą dziedziczenia dwukrotnie zmienił właścicieli. W 1895 r. zakupiony został przez książęcą rodzinę Światopełk-Mirskich. Budowla została ponownie odnowiona i zamieszkana. Rodzina Świętopełk-Mirskich była właścicielami zespołu obiektów do 1939 r. W czasie okupacji zamek służył za Getto. Dziś odnowiony, zachwyca swym wyglądem i urokiem, o czym przekonałam się podziwiając fotografie zawieszone niegdyś na ogrodzeniu Ogrodu Botanicznego UW w Warszawie, a dziś przyglądając się pocztówkom, które przesłały mi Helena i Tatiana.
English: Two postcard, one history and an amazing pleace to visit. Mir Castle is an only castle complex in Belarus included on UNESCO list. This outstanding example of 16th-century fortification art. It’s located in the town of Mir in the Grodno region of Belarus. The construction of this Belarus’ Gothic style castle was started in the 1520s by Duke Ilinich. In 1568 the castle came into the hands of Mikolay Radziwil, who completed it in Renaissance style. A three-storey palace was built along the eastern and northern walls of the castle which had forty fretted rooms. Earth walls were built around the castle with bastions at the corners, surrounded by a water moat. An Italian garden was laid to the north of the walls and an artificial lake was established to the south. The Radziwills owned the castle for several centuries. Than during the Napoleonic wars the castle was severely damaged. In 1891, the castle is bought by Nikolai Svyatopolk-Mirsky who started bringing order to his new property. His son continued his father’s work, led by renowned architect Teodor Bursze. During war in the castle Nazi created a Getto. Today it is a National Art Museum of the Republic of Belarus, located in the castle in 1992. I read it all on the Belarus sides and thans to Tatiana and Helena.

wtorek, 25 czerwca 2013

Wspomnienie...

Od dziecka raczono mnie baśniami z całego świata, ale z uwagi na czasy, najwięcej było tych pochodzących z ZSSR - i tak świadomie używam tego skrótu, a nie piszę o Rosji. Chodzi mi bowiem, o wszystkie narody bloku sowieckiego. Jako dziecko zdążyłam polubić te historie, swoisty język i ilustracje, a jako osoba dorosła doceniam ich bogactwo i przesłanie. Nie wszystko z tamtych czasów było „złe”. 
Ja poznałam kulturę swoich sąsiadów, a ile dzieci zna ją dziś? Śmiało odpowiem, że niewiele, bo w księgarniach już nie widuje tamtych książek, czy wznowień, a jeśli już coś w podobnej tematyce się pojawia jest to przekaz szczątkowy i słabo wydany. Tym bardziej cieszą mnie takie pocztówki, z pięknymi ilustracjami z mojego dzieciństwa. Te dwie przesłała mi coralfish, szkoda tylko że bez wiadomości, a cytaty zaklejono znaczkami.
English: As a kid I knew many stories and fables from ZSSR. I liked those books with amazing illustrations and interesting legends. Now as an adault I miss them. They were really interesting and full of knowledge. Today I don`t see such books in shops, they desepeard with old system, like a bad omen from that times, but they were much more older than that. It`s rather sad, I knew culture and fairy tales of my neighboars, today many kids don`t know how much they are different from ours. Thats why I am so happy with such cards with illustrations from books I know, those two are from coralfish – it`s only sad that she did not write any message and stick whole quote with stamps.

piątek, 7 czerwca 2013

Jeż i skrzynka

Distance: 432 km
Travel time: 10 days
Małymi kroczkami zbliżamy się do końca mojej prezentacji skrzynek, choć zapewne gdzieś w zakamarkach moich pudełek znalazłoby się coś jeszcze. Kolejna pocztówka to kolorowa i niezwykle słodka pocztówka, jaką wysłała mi Nadya, ozdabiając ją oszałamiającymi znaczkami, które mnie zachwyciły. Dziś nawet jeże wysyłają pocztówki, wierzę w to szczerze (o jak się zrymowało), bo widziałam już na PC konta kotów i psów, więc nie zaskoczy mnie doprawdy nic.
English: With every little step we are comming to an end of my mailbox collection, at last for now. The next postcard is very sweet official card from Nadya. Colorful illustration of hedgehog sending mail is adorable in some way, although I personally don`t like this kinde of drawings.

sobota, 16 marca 2013

Savior and St. Euphrosyne Convent

Ta piękna widokówka to tag od Helen_Bob, a na nim najstarszy na Białorusi ortodoksyjny konwent żeński pod wezwaniem Zbawiciela i Św. Euphrosyne w Polatsku. To również największe centrum ortodoksji na Białorusi, a dla mnie przepiękny przykład sakralnej architektury wschodu. Patronka klasztoru jest jedną z piętnastu patronów Białorusi i była córka księcia Svyatoslava z Polotska.
English: This beautiful view card is a tag from Helen_Bob you can see Savior and St. Euphrosyne Convent on it. It is a female Orthodox monastery in Polats, one of the oldest and largest centers of Orthodoxy in Belarus. Its patrone St. Euphrosyne as the granddaughter of a prince of Polotsk, Vseslav, and daughter of Prince Svyatoslav of Polotsk. She is one of the 15 patron saints of Belarus, whose lives are celebrated in the Russian Orthodox Church of Belarus, on the first Sunday after Pentecost, a feast that was instituted in the year of her canonisation in 1984.

sobota, 9 marca 2013

Just too many...

Króliki, króliki i jeszcze więcej królików. Dzisiaj przez 3 godziny szorowałam podłogę po tych pasożytach. Tak wiem, że króliki to gryzonie, ale zaufajcie mi to pasożyty jakich mało. Wsuwają wszystko, są wiecznie głodne, kupki zostawiają gdzie popadnie i sikają na książki dzieci, jeśli tylko spuścić je z oczu. Moja matka (właścicielka tej zgrai) czyściła dziś ich klatki i przyniosła je dzieciom do „zabawy”, w związku z czym te słodkie puchate giganty obsrały mi całą górę, ale pasztetu z nich nie zrobię – bo dzieci je kochają... męczyć... ale kochają. No i co? Patrzę a tu pocztówka z „moimi” ukochanymi uszakami. Na zdjęciu z NI wyglądają tak niewinnie, ale to tylko pozory, co muszę uświadomić Tanii, która nadesłała mi tę kartkę.
English: This is my another NI offer tag this time from Tanya. Don`t get me wrong I love rabbits but after today I would rather eat them than kiss. My mother is very good at finding new pets to our home so we have got 3 dogs, 8 cats and now 6 rabbits (there were only two but you knoe what... the like sex <lol>). When she wants to clear they cages she bring me all those rabbit upstairs so they could destroy all my apprtment – they are very good at it. I need to take lessons from them and than go downstairs to show my mom why she should not brought them to me.

wtorek, 5 marca 2013

Arete

Jedni nie lubią poniedziałków, inni narzekają już w niedzielę, mnie wydaje się że jedno i drugie podejście to nadmierny pesymizm. Nie... nie jestem chorobliwą optymistką, mam się raczej za realistę, a kto zna definicję ten wie... że realista to w istocie dobrze poinformowany pesymista. Tak tak, trzeba się z siebie pośmiać. Ja jednak jestem jaka jestem, jak każdy polak narzekać lubię i potrafię, traktuję to jednak raczej jako sport niż autentyczną potrzebę. To taka nasza narodowa przypadłość, niczym pokłony wśród Japończyków – kto nie narzeka, ten nie żyje pełnią życia, ot co.
Narzeka również Tatiana, choć pochodzi z Białorusi, ale z Białorusinami łączy nas wspólna historia i przywary nie ma się więc co dziwić. Z narzekań wyłania nam się jednak piękna pocztówka, przedstawiająca trening baletnicy, delikatność, klasyka, czerń i biel... jakby powiedział mój prowadzący z teorii współczesnych kierunków pedagogicznych „Grecy rzekliby, że ta niewiasta ma arete... właściwą kobiecie...”
English: Clasical and delicate, trully wondserful black and white postcard is a favorite tag from Tatiana. I could just sit here, stop writting and look at the photo because the women is almost ideal. No details, no decorations only this girl and one moment. Thank you.

sobota, 23 lutego 2013

99 dogs riddle

Sesja, sesja i po sesji. No może nie zupełnie, bo jeszcze wyniki z dwóch egzaminów stanowią dla mnie swego rodzaju zagadkę. Pierwszy wykładowca sprawdza w „ekspresowym tempie” - wszyscy już dali swoje tylko on nie umie sprawdzić 12 pytań jednokrotnego wyboru... rozumiem, że były podchwytliwe, ale chyba szablon zrobił, a nie zastanawia się teraz nad odpowiedziami? Nie chcę znać „nie-ekspresowego” tempa tego pana. Mniejsza jednak o większość, będzie co ma być ja natomiast mam dla was zagadkę.
Kto widzi kota?
Kiedy pierwszy raz zobaczyłam skan tej kartki wypatrzyłam go niemal od razu, ale trzymając ją w ręce miałam większy problem, ciekawe prawda? Na odwrocie kartki nie ma niemal nic, więc i nie mam o czym wspominać, tylko dzieci były zawiedzione samymi pozdrowieniami. Green_13 od której ją dostałam po prostu się nie postarała, ale nie każdy lubi dużo pisać. Wybaczamy!
English: This card was sent by Green_13 but unfortunetly she didnt wrote much more thank greetings and boys was a little disapointed... but the postcard! Oh they loved it! They like riddles so they were very happy to look for a cat amoung all that dogs :) Thank you dear.

środa, 20 lutego 2013

Russian folk negative characters

Ależ mam dzień. Marta ma ewidentnie rację pora się przespać, choćby i z godzinkę, nim jednak położę się spać na dobre mały przedsmak tego co zapewne spotkam gdy zamknę oczy. Pocztówkę z marami i antybohaterami z rosyjskich bajek przesłała mi Julia (Klemochka) od razu wskazując swoich faworytów czyli Babę Jagę i Kościeja. Problem pojawił się gdy Julia zapytała mnie o straszydła i potwory z Polskich baśni i legend, bo do głowy przyszedł mi tylko Smok Wawelski, którego zresztą uznaję za bohatera raczej pozytywnie i rozbrajająco głupiego. Mnie w dzieciństwie raczono Puszkinem i baśniami wschodu skąd wywodziła się moja rodzina, stąd i mój pomysł na...
KONKURS!!!
W komentarzach napiszcie mi proszę o znanych wam antybohaterach z Polskich baśni lub może z waszych ulubionych legend – nawet jeśli ich autorami są znani wszystkim bracia Grimm. Konkurs potrwa do marca, a nagrodą będzie pocztówka w tematyce jak najbardziej bajkowej, do wyboru spośród moich skrzętnie pochowanych wzorów! Tak więc wybierać możecie z trzech kategorii kwiatowe wróżki, bajka zagraniczna, a może wolicie coś swojskiego? Reksio i Uszatek są do waszej dyspozycji.
Mam nadzieję, że ten pomysł przypadnie wam do gustu, a odzew będzie widoczny. Nagrody będą dwie jedna dla polskich użytkowników, druga dla zagranicznych.
English: Greate postcard with negative characters from russian fairy tales sent me Julia (Klemochka). She wrote me that she always liked Baba Yaga and Koshchei the Deathless and asked me about my favorite negative characters from our fairy tales and what? I could not say any because I really don`t know too many of polish folklor tales from my childhood. My grandparents were from russia and I know the same stories like she does. The only negative character I know is Wawelski Dragon but I consider him rather as a funny and a bit stupid dragon than trully negative hero. So I thought about YOU! And decided to make a Lottery!
The rules are quiet simple…
LOTTERY: In a comments please write about your favorite negative characters from your country folk tales, legends, fairy tales etc.: and as a signatue add your forum  nick-name.
There will be two prices one for polish users from our forum and secound for foreigns! You want to know a price? Sure! For foreign users it will be a postcard based on a polish film serie for children Reksio (shown on PC official forum in the topic). Lottery will end on the beggining of March and I will choose or randomize a winner.
Thank you for participating and I wish you all good luck.

wtorek, 5 lutego 2013

Aegolius funereus

Włochatka zwyczajna to mała sowa o zaokrąglonej sylwetce, którą podziwiać możecie na pocztówce jaką otrzymałam właśnie z Białorusi od Igora (phila_by). Wzbogaci ona kolekcję moich pocztówek z fauną i florą tego kraju, a dzieciom da okazję do poznania kolejnego gatunku. Jak tak dalej pójdzie czeka nas kolejny wypad do Kadzidłowa do parku dzikich zwierząt, by tym razem Danny mógł zobaczyć na żywo sowę i to nie zza oddalonych od niego krat.
Z samym tym wzorem wiąże się jeszcze jedna historia, otóż jakiś czas temu dostałam tą kartkę w ramach swapu (wysłanego swoją drogą po 9 miesiącach – a ja sądziłam, że to ja się grzebię z pocztówkami), z tym że dziewczyna mimo próśb i obietnic (po 9 miesiącach człowiekowi może wylecieć z głowy) przysłała mi ją czystą, a dla mnie czysta kartka to jedynie kartka do ponownego wysłania. Tak więc dziś kiedy otrzymałam w końcu wersję zapisaną z czystym sumieniem mogę dołożyć Białoruską sówkę do moich przyrodniczych kartek na wymianę.
English: The Boreal, or Tengmalm's Owl was first classified in 1758 by Carolus Linnaeus. In North America, where it is known as the Boreal Owl, it was named after the Greek god of the north wind, Boreas. In other parts of the world, it is known as Tengmalm's Owl. Other names for this Owl are Richardson's Owl, Sparrow Owl, Partridge-haw and Pearl Owl so don`t be shocked when someone will give it a different name. They are rather small sized 20 cm up to 30 cm and „round”. Colouration varies widely between individuals, with some having reddish-brown hues, while others are more greyish.
This postcard is an offering tag from Igor (phila_by) and it will be another one in my Belarus, flora and fauna collection.

środa, 16 stycznia 2013

BY-721072

Kolejna naprawdę przyjemna oficjalna pocztówka przyszła do mnie z Białorusi wraz z tegorocznym świątecznym znaczkiem. Nie miałabym nic przeciwko by w takim zabarwieniu przeszły kolejne moje święta. Sympatyczne ozdoby, rozgrzewająca czerwień i jak najbardziej postcrossingowe życzenia, a to wszystko od Lizy, której serdecznie dziękuję.
Distance: 641 km
Travel time: 20 days
English: This time I recived a really nice official christmas postcard from Belarus with this year Christmas stamp and very postcrossing wishes from Liza. I like the colours and decorations from the card and I would have nothing against beeing surrounded by such on Christmas. Thank you Liza I wish you all the best.

czwartek, 3 stycznia 2013

BY-710070


Ot kolejna świąteczna kartka, ani brzydka, ani zachwycająca. Na odwrocie kilka miłych słów od mojej imienniczki Natalii, która zamiast zajętej szkołą córki rozsyła jej oficjalne pocztówki. Proste życzenia, którym nie mam nic do zarzucenia. Ogólnie wrażenie pozytywne, nie zrażajcie się więc, bo to raczej rzucanie palenia daje mi w kość niż niezadowolenie z tego co znalazłam w skrzynce.
Distance: 524 km
Travel time: 16 days 
English: Nice and pleasant postcard from Alina and her mother Natalia from Belarus. This time Natalia was writing instead of her daughter because she was too busy at school.  I even like this card it is not a kind of miracle but it is simple as well as message and it makes it special.

czwartek, 6 grudnia 2012

Lilac from a heart

Fav tagi od Tanyi (coralfish) zawsze są skromne. Ot data podpis i jedno zdanie, ale z drugiej strony nawet ja nie wysyłam tak wielu pocztówek co ona, więc wypisywanie może okazać się męczące. Trochę tego nie rozumiem, ja odbieram całą frajdę właśnie z korespondowania z ludźmi.
Pocztówka charakter ma raczej majowy, bo to przecież bez, a on zachwyca nas swoimi kwiatami właśnie w późnych miesiącach wiosennych.
English: This fav tag from Tanya (coralfish) is rather a Spring one. Lilac is a Spring flower with a wonderful smell I just love. I have two threes of it in my garden and I hope to have more. Thank you Tanya.

sobota, 1 grudnia 2012

Braslau Lake

Trochę podniszczona, ale w końcu dotarła – pocztówka z wymiany z LadyChe. Na widokówce naprawdę przepiękne miejsce, jezioro Braslau (Park Narodowy). Tutaj niczym w wierszu Miskiewicza „(...)niepewna ili szklana spod twej stopy pod niebo idzie równina iliż też niebo swoje szklane stropy, aż do nóg twoich ugina(...)”.
English: A little demaged but still beautiful card come to me from private swap with LadyChe. On the postcard you can see Braslau Lakes in Vitebsk one of favourite vacations spots of the sender.

czwartek, 29 listopada 2012

BY-670690

A to już mój dzisiejszy OFF, który przysłała mi Nastya wprost z Mińska. Podoba mi się ta pocztówka, jest oryginalna, a moc znaczków na odwrocie podbiła moje serce. Nastya dwa razy była w Warszawie i zakochała się w naszej stolicy. Miło czytać takie słowa :) Ja z kolei mam nadzieję, że dane mi będzie zwiedzić Białoruś i lepiej poznać kulturę wschodnich sąsiadów.

Distance: 432 km
Travel time: 14 days
English: Today I recived this cure official postcard from Nastya. She lives in Minsk and two times visited Warsaw. Belive me I am happy that somebody like my city. I hope someday I will be able to tell the same about Minsk, but jet I didn`t visit it.

czwartek, 15 listopada 2012

Cofee rainbow

Kolejna pocztówka to już Fav RR#66 od Tanyi (coralfish). Dość długo marzyła mi się ta pocztówka, ogólnie lubię kartki z photoFabrique. Mają sympatyczny i pomocny zespół, a co najważniejsza niezwykle cierpliwy. To pocztówka dla wszystkich miłośników kawy, w jej rozmaitych wersjach, z bogactwem kolorów. Na moim kredensie stoi chyba z 10 puszek w jednym są ziarna w innych kawa mielona, znajdzie się też kilka rodzajów herbaty. Istny raj, szkoda tylko że rzadko mam czas by skorzystać, z reguły zadowalam się torebką i wrzątkiem.
English: Another card from Fav RR#66 this time from Tanya (coralfish). I like most cards from photoFabrique and this time is special for me because I am a fan of coffee. There are so many different colours, aromas and ways to serve it.

środa, 14 listopada 2012

Koń Trojański


Oto moja zdobycz z Fav RR#35 od Lamilli, sympatycznej koleżanki z Białorusi. Jak się okazuje w jej okolicy nie ma żadnych aktywnych postcrosserów, ale Lamilla ma za to cudownego listonosza, a raczej panią listonosz.
Spodobała mi się ta ciekawa interpretacja Konia Trojańskiego, pasująca raczej do dziecięcych bajek i zupełnie innych czasów. Gdyby nie tytuł z tyłu pocztówki w życiu nie wpadłabym, co rysunek ma przedstawiać.
English: This lovely postcard with illustration of Trojan horse sent me Lamila as a Fav RR#35. I like such a little naive and fairy draws but without a hint on a back I wouldn`t even know what the illustration shows.

BY-317231


W zeszłym roku na Święta trafiła mi się pierwsza pocztówka wypisana po Rosyjsku. Starannie jasno, tak że nawet nie miałam problemu z odszyfrowaniem znaczenia. Ten Noworoczny Prezent dotarł do mnie z Białorusi od Slawy. Piękny zimowy widoczek z zasobów Biblioteki Narodowej Białorusi. To miło, że wydają takie kartki. 
Distance: 432 km
Travel time: 4 days 
English: Nice winter view from Belarusian National Library sent me Slava as an official card – last year. It was my first card wrote in russian but he has so nice anc clear heanwrite that I have no problems with reading his message and wishes.

niedziela, 11 listopada 2012

Damn dinner

Kolejny forumowe favourite RR#35 tym razem od Lamilli, przyszło w wakacje. To moja pierwsza pocztówka Anne Taintor. Jeśli jeszcze nie wiecie kto to, macie na sumieniu poważny grzech. Anne to artystka, która rozprawia się z domowymi stereotypami korzystając ze starych reklam zamieszczanych głównie w Ladies Home Jurnal oraz Life. Dodając do nich odważne napisy, zmienia całkowicie ich znaczenie nadając im nowoczesny charakter. 
W tematyce obiadowej dziś drugi dzień gościłam teściów i jakoś tak wyszło, że ugotowałam za mało makaronu, więc zła jak osa gotowałam drugi raz... oczywiście już tylko dla siebie. 
English: It`s my another card from favouthre RR#35 sent by Lamilla. This is my first postcard from Anne Taintor. An artist whose themes deal with domestic stereotypes, as viewed through the lens of mid-century advertisements typically found in publications such as Ladies Home Jurnal and Life. Juxtaposing these images with tongue-in-cheek captions, her work serves as a commentary on the stereotypes of women popularized in the 1940s and '50s. I like her works, not all of them but most... and hope I will recive more such cards in the future.