Oczarowała mnie ta piękna kartka z oferuję tagu od margaretki02.
Ostatnimi czasy bardzo podoba mi się łączenie pastelowych, delikatnych
kolorów i łagodnych wzorów z naturalną fakturą drewna. Pocztówka
idealnie zatem wpasowała się w ten mój trend. Na odwrocie zamiast
tradycyjnej już obiegowej maszkary, znaczek z Dnia Flagii RP - cudo. Mam
nadzieję, że wkrótce Tasha znów będzie miała więcej czasu.
English: This
delicate psotcard from my forum friend Natasha is something that I need.
Pastel colours and a bit sweet design along with natural wood pattern
is something that make me smile. Last days I really like such mergers. On the back stamp from Day of RP Flag.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Flowers. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Flowers. Pokaż wszystkie posty
sobota, 6 lipca 2013
wtorek, 4 czerwca 2013
Bukiet pełen uśmiechu
Na
dziś zakończę pięknym bukietem od Ewy, która jak zawsze
rozjaśnia mi dzień. Wierzcie lub nie, ale każda pocztówka sprawia, że się uśmiecham, a uśmiech to coś czego ostatnio mi brakuje w życiu. Nie wiem czy jest na świecie druga tak łagodna
i pozytywna osóbka, ja takowej nie poznałam. Te kwiaty kojarzą mi
się właśnie z usposobieniem nadawczyni i jej nastawieniem do
życia, dlatego tym milej było mi je otrzymać. Zupełnie nie
kojarzę jak nazywają się kwiatki z bukieciku, ale kojarzę je z
kwiaciarni. Zawsze bardzo mi się podobały, choć może zawsze to za
wielkie słowo, bo rzadko widuję je w kwiaciarniach – są smukłe,
mają długie blado zielone łodygi, niewielkie podłużne liście i
po kilka kwiatostanów, dotąd widziałam odmiany białe, jasno
różowe i jasno fioletowe. Nie pamiętam za to zapachu, ale solennie
obiecuje sobie spytać o nazwę i zakupić bukiet gdy tylko
wprowadzimy się do naszego małego mieszkanka.
English: This
delicate spring buquete is a favorite tag from my dear friend Eva and
when I look at the postcard I can see her. Funny – I love those
flowers from the moment I saw them first time in flower shop but I
can`t recoved their name.
Alabama White Gold
Domowe rozmowy o budżecie jak
zwykle popsuły mi nieco nastrój, ale to przecież nie wina kartek
(choć gdyby tak podliczyć mój zapas odkryłabym zapewne, że
pochłonął sporo budżetu). Po krótkim zastanowieniu dochodzę do
wniosku, że czas najwyższy uporać się z moimi skarbami, a tym
samym dodać kilka nowych pozycji. Na pierwszy ogień trafiły białe
pola Alabamy – to nic innego jak bawełna i tu prócz skojarzenia z
niechlubną niewolniczą przeszłością nasunęła mi się myśl, iż
coraz mniej u nas tkanin. Jeżdżąc dziś po mieście odkryłam, że
sklepy które kiedyś odwiedzałam z babcią, dawno już zniknęły z
krajobrazu miasta. Tkanin których szukam, albo nie ma, albo są
chińskiej produkcji, a coś lepszego należy zamówić z Niemiec
przez internet. Ciekawe, że podobne odczucia ma Mary, która wysłała
mi tę pocztówkę w ramach wymiany na SwapBocie. Alabama była
niegdyś głównym producentem bawełny i choć niektóre rejony
nadal tak wyglądają, to jak pisze koleżanka okres świetności
tego Stanu jako potentata w handlu bawełną należy już do
przeszłości.
English:
Alabama was once a major producer of cotton. Because of the large
range of products produced from it, cotton is the world`s most
important fiber. It is but from my point of view I can`t find good
quality cotton (or any natural) material in shops for a while. For
many years in Poland we had greate linen but now fabric don`t work
any more and in every shop I hear that I have to buy chinesse
materials or order good quality ones from German. It is a pitty we
don`t have our own fabrics any more... the same as Mary wrote...
Alabama stoped to be cotton major producer now they produce steel.
Everything is changing but sometimes not for better I guess. Card is
a swap from SwapBot – thank you hun.
piątek, 10 maja 2013
Spring Bouquet
Kolejną
pozycją na mojej liście nowości jest piękna kwiatowa kompozycja
wydawnictwa NI, jaką przesłała mi z oferuję tagu Kati. Właśnie
dziś podlewałam w moim ogrodzie bratki, szafirki i bardzo podobne
do tych na zdjęciu jaskry ozdobne, napawając się ich cudownym
zapachem. Cieszą mnie one tym bardziej, że przedstawiono je
cudownie naturalne, na tle wyblakłych desek, związane zwykłym
sznurkiem, tak że nic nie odwraca naszej uwagi od piękna wiosennego
bukietu.
English: Next
point in my list of news is this wonderful and entairly Spring
composition of colourful flowers made by NI and sent by Katie. I love
flowers and I have most of them in my garden to enjoy its beauty.
wtorek, 30 kwietnia 2013
Letter and a flower
Kolejna
pocztówka od Lilli to również wspaniałe NI. Na jej odwrocie
nadawczyni opowiada mi co warto by obejrzeć odwiedzając Finlandię.
Dzięki tej wiadomości pocztówka staje się jeszcze bardziej
unikatowa, a przecież już na samym początku ją podziwiałam.
Fioletowe delikatne płatki kwiatowe i pięknie wykaligrafowane pismo
pokrywające pożółkły pergamin to zdecydowanie mój klimat.
English: This
uniqe postcard from Lilla is a part of our swap. On the back Lil is
writing about what I should see in Finland and Helsinki (her home
town). That message makes this beautiful NI postcard even more
special if this is possible.
poniedziałek, 11 lutego 2013
Dream Fields
Tatiana, która
przysłała mi tę lawendową pocztówkę marzy o wizycie w Prowansji
i odkąd raz odwiedziła Francję tęskni za tym cudownym krajem.
Muszę się z nią zgodzić, bo choć byłam tam wieki temu i to tak
krótko, wciąż planuję ponowną wycieczkę zastanawiając się
obecnie, czy chodzi mi bardziej o spędzenie kilku romantycznych dni
z Pawłem, czy może hałaśliwej eskapadzie z dzieciakami. W sumie
na lawendowych polach byłoby mi wszystko jedno, bo w takim
krajobrazie reszta świata przestałaby istnieć, a mnie trzeba by
reanimować do świata rzeczywistego.
English: Tatiana
sent me this lovely postcard as a favorite tag telling me about her
dream of visiting France again. I can understand her well I was there
many years ago and I still would like to come back to pleaces I have
visited and hope to see even more that I did not see at all. Provance
is a magic pleace for me as well as Toscany and I would like to visi
both pleaces in the future for a longer time than a day or two.
czwartek, 7 lutego 2013
Roses are red
Jutro
dziewiąty...jutro egzaminy... a ja odczuwam dziwną panikę, nie
taką jak zwykle, bo zazwyczaj w tej panice świetnie mi się uczy.
To raczej rodzaj znieczulicy przedegzaminacyjnej. Nic mi się nie
chce, grałabym na kompie i oglądała pocztówki, ewentualnie
poświęciła się i uprała w śniegu dywan, ale na notatki z
Metodologii Badań patrzeć nawet nie mogę. Patrzę więc na
pocztówkę od Vickie z Tajwanu, urocze wydanie NI pasujące
doskonale do okresu przed-walentynkowego. Są tu piękne czerwone
róże, wstążeczka z wyznaniem miłości i piękny list, który
mógłby być tym miłosnym. Oczywiście pocztówka walentynką nie
jest, ale co z tego? W długiej wiadomości Vickie opowiada mi za to
o urokach swojej wyprawy do Japonii, szkoda że wycieczka z Polski do
tego kraju jest taka droga.
English: Tommorow
I have exams and to be honest my main problem is to concentrate on
learning. I just cant so I am looking throught cards I have recived
from work. This one is special, it comes from Taiwan and was sent by
Vickie. It is not a”love” card but in a period befor Valentine it
looks very acurate don`t you think? There are roses and a long letter
on it – but insted of wishes or love message there is a greate
story about visit Vickie in Japan. This is also a greate new NI card
to my collection so I need to send thanks to Vickie.
czwartek, 17 stycznia 2013
Kissing the water
Lubię pisać o najróżniejszych
rzeczach, o sprawach ważnych i duperelach. Ja po prostu lubię
mówić, a siedząc w domu większość czasu milczę. Kiedy więc
dochodzi co do czego wylewają się ze mnie takie potoki słów, że
nie ma opcji by odezwał się ktoś inny. Może „odezwał” to za
wiele powiedziane, raczej skończył myśli, bo mnie już prześladuje
1000 kolejnych spostrzeżeń, jakbym na nowo zobaczyła świat. To
straszne, szczególnie że zdaję sobie z tego sprawę i zawsze
obiecuję sobie, że się powstrzymam.
Tak jest też kiedy wypisuję
pocztówki, dostaję słowotoku bezsensownych myśli i nigdy nie
zmieszczę tego co naprawdę chciałam powiedzieć, a że piszę
rozwlekle wychodzi fatalnie. No właśnie o tym mówię, miałam o
kartce, a jest o dupie Maryni... A to przecież pocztówka z Wielkiej
Brytanii od Anu. Wysłała mi ją w wakacje, tuż przed wyjazdem do
rodziny do Finlandii. Jak ten świat się zmienia, kiedyś żyliśmy
blisko siebie, teraz jest nam coraz dalej ku sobie...
English: Nice
summer flower from Anu :) I am not sure why I like this picture I am
not even sure If thouse are cherry flowers but I think they are. At
last they are from one of fruit trees.
Cards
is from June and Anu sent it to my just before visiting her family in
Finland. All mounth was cold and rainy oposite to summer. I wonder if
there will be a lot of flowers and fruits this Spring.
wtorek, 8 stycznia 2013
Śniadanie podano
Zanim po wyprawieniu dzieciarni
wrócę do łóżka się wygrzać i wyspać, kolejna partia z
pocztówkowego świata. Tym razem coś dla oka i duszy, przynajmniej
mojej. Zawsze lubiłam fotografię, choć moje zdolności w tym
kierunku ograniczają się raczej do podziwiania. Technicznie nie
posiadam żadnej wiedzy, dopiero przy Gosi uczę się dostrzegać
pewne niuanse. Za to po czterech latach liceum artystycznego wydaje
mi się, że z powodzeniem mogę ocenić prace innych ze względów
estetycznych, a ta oto pocztówka cieszy moje oczy. Prosta, a zarazem
piękna, z dobrze dobranymi kolorami i ciekawie przedstawionym
tematem. Wszystko wygląda niezwykle naturalnie. Mogłoby to być
elementem ciekawej reklamy, z aparatem podanym do łóżka zamiast
śniadania.
Pocztówka to
favorite tag od Sylwii, której serdecznie dziękuję.
English: Great
shot! I should probably say no more and just let you admire this
postcard. I recived it from Sylwia as a favorite tag and I am very
happy to have it in my collection. Photo to this card was made by
Maria Portykus.
niedziela, 6 stycznia 2013
NL-1599915
Mój mały koszmarek czyli off z
Holandii. Doceniam wkład robótek ręcznych Pani, ale konwencja po
prostu mi się nie podoba. Lubię inny typ, że tak ujmę i
zdecydowanie odmienną kolorystykę. Szkoda, że to jednak z moich
być może ostatnich otrzymanych na PC kartek, wolałabym coś
bardziej wpasowanego w moje preferencje. Wiadomość była jednak
bardzo miła i to doceniam :)
Distance: 1,181
km
Travel time:
20 days
English: This
is an official postcard from Lenie – self made by her. I admire her
work but to be honest it is just not my style. Maybe If the theme and
colours would be different I would like it more. Still its nice when
someone do something especial for you.
piątek, 14 grudnia 2012
Welcome to enter
Uwierzcie
mi miało być zupełnie inaczej, ale że zapełniłam już swoje
pudełko na pocztówki zagraniczne, muszę pododawać polskie i
zapełnić też drugie. Wówczas z czystym sumieniem będę mogła je
schować. Nie mam wprawdzie pojęcia gdzie, ale luzem leżeć nie
mogą.
Sięgnęłam
po zaległe i te nowe pocztówki i tak oto trafił mi się fav tag od
Uli wprost z Galerii Cytryny, co mi przypomniało o przelewie dla
koleżanki z forum. Pocztówka jest śliczna, ale znam już jej cenę
i nawet po zniżce wydaje mi się wygórowana. W takich właśnie
momentach coraz żywiej zastanawiam się nad otworzeniem sklepu z
pocztówkami i robieniem tego co sprawia mi prawdziwą frajdę.
Niebieskie
odrzwia nie przypominają mi drzwi do domu, a raczej do stodoły,
albo jakiejś kanciapy, ale kwiatek kojarzy mi się z zaproszeniem, z
miłym gestem kogoś kto nas kocha i wie, że prędzej czy później
pojawimy się właśnie tutaj.
English:
Belive me I have other plans for today postcards but my boc for
foreign postcards is full so I need to add some polish ones. Thank I
will be able to hide both.
This
is an old fav tag from Ula. I like cards from Galeria Cytryny
publisher but there are very expencive. Too expencive for me. When I
see such prices i think about creating my own postcard shop.
Thous
blue doors are probably enter to a barn or maybe carpenters workshop?
I don`t know but I can imagine that someone who will come here will
be welcome with this flower as a sign from someone who loves him.
czwartek, 6 grudnia 2012
Lilac from a heart
Fav
tagi od Tanyi
(coralfish)
zawsze są skromne. Ot data podpis i jedno zdanie, ale z drugiej
strony nawet ja nie wysyłam tak wielu pocztówek co ona, więc
wypisywanie może okazać się męczące. Trochę tego nie rozumiem,
ja odbieram całą frajdę właśnie z korespondowania z ludźmi.
Pocztówka
charakter ma raczej majowy, bo to przecież bez, a on zachwyca nas
swoimi kwiatami właśnie w późnych miesiącach wiosennych.
English: This
fav tag from Tanya (coralfish) is rather a Spring one. Lilac is a
Spring flower with a wonderful smell I just love. I have two threes
of it in my garden and I hope to have more. Thank you Tanya.
środa, 5 grudnia 2012
Ukojenie od zaraz
Ukojenie
potrzebne mi od zaraz, jak tak dalej pójdzie zainwestuję ostatnie
pieniądze w lawendę i przynajmniej nerwów nie stracę, choć
patrząc po tym jak ostatnio ją sadzę... no cóż, co roku zdąży
uschnąć nim przesadzę ją z doniczki do gruntu. Mea culpa! Wiem,
za dużo rzeczy chcę robić naraz, ale co ja poradzę, że inaczej
się u mnie w domu nie da? W życiu się nie da. Brakuje mi tych
chwil gdy człowiek się nie spieszył, potrzebuję ich dla mojego
wewnętrznego lenia, a tak... z niczym się nie wyrabiam.
Pocztówka,
ona mi dziś ratuje życie jeszcze trochę na nią popatrzę i
ochłonę. Dziękuję Edytko.
English: Only
peace can save us, and to reach it I need to calm myself a little.
Lavander is greate for that so I will look at this card for couple
more minutes and all will be just fine. Its beautiful I could lay on
such field and look at the sky. Just that.
wtorek, 27 listopada 2012
Słoneczna poczówka
Celem
wprowadzenia drobnego urozmaicenia nasz forumowy RR#55 od Justys.
Piękny słonecznik, doskonale zaspokajający moja tęsknotę za
słońcem, aż się człowiek uśmiecha na taki widok. Podoba mi się
tez ten cytat, jest przewrotny niczym licytacja, a wakacje? Opowieść
koleżanki jest przecudowna, ale nie podzielę się nią z wami jako,
że chciałabym by Justyna poczuła się komfortowo. O!
English: Here
is one of cards from my own country :) With beautiful sunflower in
late summer there are a lot of them in our country gardens and today
when I look at it I trully can see the warm sun. Card was sent by
Justys as a forun RR#55 with a story about vacation from her dreams.
czwartek, 22 listopada 2012
Ulotne piękno
Tak wiem nawiedzają mnie sama Fav
RR, ale to tylko jeszcze chwilę, bo do lutego robię sobie „wolne”.
Muszę ogarnąć mnóstwo spraw. Wywiązać się z umów, zająć
dziećmi, a więc odpocząć od tego co zajmuje mi najwięcej czasu w
tym pocztówek. Będę zapewne tęsknić szczególnie w obliczu
takich kartek jak ta od Sandry
z grupy #68, z sympatyczną wiadomością i cudownie letnim
widoczkiem dmuchawca wśród pola lawendy.
English: I
know, I know... last days all my cards are from Fav RR but soon I
will have a breake from postcrossing and I will add outstanding cards
from my box. I will miss the full mail box especial when I recive
such cards as this one from Sandra Fav RR#68 with dandelion among the
lavander fields but... I have my exams, kids and some rowk to do so
one month breake is needed.
piątek, 26 października 2012
UNESCO - Floral Kingdom
No
i znów siadam do pisania, powiedzcie mi jak to jest, że posta pisze
mi się tak lekko, a już projekt społeczny, esej pedagogiczny czy
nawet biznes-plan do działalności, którą chciałabym otworzyć
sprawiają, że zacinam się na samym wstępie. Kocham pisać,
tworzyć, wymyślać nowe rzeczy, tylko ten początek zawsze jest dla
mnie nie lada wyzwaniem.
Na
dziś zaplanowałam sobie kolejną pocztówkę od Any, to już
drugie ujęcie z „Królestwa Roślin” jednego ze skarbów UNESCO
Południowej Afryki. Tym razem Ana przysłała mi symbol Południowej
Afryki.
Protea
Królewska, bo taką ów kwiat nosi nazwę ma średnice 30 cm - co
jak na kwiaty jest niezłym wyczynem, a wprost z jej środka można
spijać słodki nektar, co od razu skojarzyło mi się z Ambrozją.
To ładny prezent ze strony Any, który w połączeniu z ciepłą
wiadomością dodaje mi otuchy, czyli czegoś czego teraz naprawdę
potrzebuję.
English:
This
is my secound card from The Cape Floral Kingdom sent to me by Ana
with warm message and as always interesting story. On the postcard
you can see King protea the national flower of South Africa and
element of it`s flag. From more interesting cases Protea
cynaroides is adapted
to survive the fires by its thick underground stem, which contains
many dormant buds - these will produce the new growth after the fire.
piątek, 28 września 2012
UNESCO - Cape Floral Region Protected Areas
Ana potrafi mnie zadziwić, zachwycić i rzucić na kolana
dzięki nadsyłanym pocztówkom, ciepłym mailom i miłym słowom otuchy, które
zawsze ma gotowe na każdą okoliczność przyrody. Kiedy więc zmarła moja babcia,
a wkrótce potem mój ukochany pies, Ana doskonale wiedziała jak poprawić mi
humor i choć nic nie zmieni tego co się stało, poczucie, że po drugiej stronie
świata, jest ktoś kto martwi się o mnie i chce wiedzieć, że znów się uśmiecham
– sprawiło, iż po prostu poczułam ulgę. Pocztówka, którą wam pokażę jest
wyjątkowa właśnie dzięki tym słowom i wyjątkowemu dopasowaniu tematyki, do
dwóch zupełnie rozbieżnych rzeczywistości. Ana napisała mi, że kwiaty są dla
babci i psa, treść i szersze znaczenie kartki, dla mnie. Pocztówka bowiem
ukazuje jeden z obiektów UNESCO Południowej Afryki! Jednocześnie wskazując
najpopularniejsze kwiaty wybrzeża rosnące zarówno na terenach objętych ochroną
jak i w ogrodach mieszkających tam ludzi i zachwycające różnorodnością swych
barw. Na zdjęciu Geralda Hobermana „Reed strelitzia”, która w ogrodzie Any ma
czarną barwę.
Zamiast o znaczkach napiszę wam coś o „Cape Frolal Kingdom” – otóż jest to w istocie osiem chronionych rejonów w obrębie Cape Province, stanowiących najbogatsze na świecie skupisko roślinne i zarazem niesamowite miejsce obrazujące wiele procesów zachodzących w świecie flory.
Thank you Ana! You are wonderful friend.
Zamiast o znaczkach napiszę wam coś o „Cape Frolal Kingdom” – otóż jest to w istocie osiem chronionych rejonów w obrębie Cape Province, stanowiących najbogatsze na świecie skupisko roślinne i zarazem niesamowite miejsce obrazujące wiele procesów zachodzących w świecie flory.
Thank you Ana! You are wonderful friend.
czwartek, 27 września 2012
Rowerowe słoneczniki
Skoro już o kwiatach była mowa w poprzednim poście, zostańmy przy tym jakże wdzięcznym temacie, bo właśnie kwiaty przyjechały do mnie od Nataszy, wprost z forumowego fav tag`u. Przywiózł mi je wysłużony rower, który dzięki nim nabrał pięknych słonecznych kolorów taki też czyniąc mój dzień. Wcale nie dziwię się gdy czytam, że to ulubiona pocztówka Nataszy z serii MoC, bo odkąd ją zobaczyłam zakochałam się bez pamięci. Może to taka pora roku, a może ja po prostu tak lubię słoneczniki, kto wie...
Choć doceniam szybkość nadejścia kartki i doskonale rozumiem niecierpliwość nadawczyni, ogłaszam stanowcze veto dla Priorytetów w Polsce! Pocztówka przecież dojdzie, a ja nie chcę byście się wykosztowywały. Niemniej jeszcze raz dziękuję :)
Choć doceniam szybkość nadejścia kartki i doskonale rozumiem niecierpliwość nadawczyni, ogłaszam stanowcze veto dla Priorytetów w Polsce! Pocztówka przecież dojdzie, a ja nie chcę byście się wykosztowywały. Niemniej jeszcze raz dziękuję :)
poniedziałek, 20 sierpnia 2012
4444 posty O.o
Jak zwykle coś
pomieszałam w kolejności dodawania, ale to ze względu na wygodę.
Zachciało mi się dużych kartek pododawać i mam... Co mam? Loterię
na 4444 posty od Martyny (ven-a), która przesłała
mi swoją wyjątkową pocztówkę, z moich ulubionych! Jejciuni jak
ja Ci dziewczyno dziękuję jest naprawdę genialna, a stanowi część
collection Horizons wydawnictwa Aquarupella. Czym sobie zasłużyłam,
hmm nie wybrał mnie randomizer. Okazało się powiem, że z Martyną
mamy w zbieżne poglądy choć w jednym punkcie, obie oczekujemy dla
zwierząt szacunku, nie traktując ich niczym podrzędne istoty.
A na odwrocie znaczek, którego "bez towarzystwa" dawno nie widziałam :)
środa, 1 sierpnia 2012
Stokrotką być
W przerywniku
od ostatniego z serii plakatów fav tag od Irminy (inek),
która przesłała mi go jeszcze będąc w Elblągu. Zapisany
fantastycznym lawendowym cienkopisem przypomina mi nieco pocztówkę
z bajki, a to przecież seria IKEA. Tym razem wypowiedź na kartce
zostanie moją i Inki słodką tajemnicą – już my dziewczyny mamy
czasem swoje tematy...
Odpowiem tylko
na pytanie z P.S – Inka! Nigdy! Ja im nie dam!
Karteczka jest
cudowna, wiecie ja nie lubię kwiatów na pocztówkach, ale ta seria
jest boska, taka zwiewna, ulotna. Na tych zdjęciach kwiaty wychodzą
bardziej „twarzowo” niż na żywo. Myślę, że same stokrotki by
mi to przyznały, bo oto widać je nieco z ukrycia, w ich pełnych
uroku sukienkach – zza kuluarów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
































