Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Austria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Austria. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 listopada 2012

AT-112327


Cóż za słodka pocztówka z Austrii od Sieglinde! Wszystkie te specjały to ciasta charakterystyczne doa tego kraju i właśnie je przesłano mi jako oficjalną pocztówkę. Moją pierwszą zresztą. Na odwrocie znaczek z mapą Europy. Całość po prostu palce lizać… aż chciałoby się spróbować, tylko nie wiem czy po takim deserze ktokolwiek wstałby od stołu o własnych siłach.
Distance: 788 km
Travel time: 12 days
English: Very sweet official card from Austria with all of special Austrian cakes. It looks delicious and I would like to try some of thous sweets but I am afraid that after such deser I would not be able to stand up by my own.

środa, 1 sierpnia 2012

Historia zaklęta w książkach


Dzisiejszy dzień upłynął zdecydowanie za szybko, a ja czuję się jakbym nic nie zrobiła. Mam ochotę usiąść i zatopić się w jakiejś książce podczas gdy czeka mnie jeszcze niekończąca się walka z młodym o usypianie. Teraz jednak spryciarz dorwał babcię żądając kolacji, oczywiście głodny nie jest... ale wyrwanie się z łóżka jest dobre pod każdym pretekstem. Ja natomiast mam moment na dodanie przedostatniej pocztówki z wczorajszego dnia. Oto ostatnia kartka od Ingrid .


Zakupiona na tym samym wyjeździe co poprzednia, a przy okazji wystawy o historycznych korelacjach między Bawarią (Niemiecką i Austriacką), która odbyła się w Mattighofen.
Ja również dziękuję ci za tą wymianę i cudowne kartki, które dzięki niej otrzymałam.




Lawenda z Lyon


To miała być szybka poranna pocztówka, ale rozpisałam się nieco za bardzo w liście do koleżanki i teraz mam naprawdę mało czasu. Pocztówka jest elementem wymiany z Ingrid. Wydana w Lyon stanowi idealny przykład lawendowych kartek. Na odwrocie pozdrowienia po angielsku i austriacku, nie wymówię ich i nie przepiszę, ale rozbawiły mnie i ucieszyły, jak zwykle zapisane pięknym kaligrafowanym charakterem pisma. 



Znaczki również dobrane klimatycznie, wciąż nie wiem jak odwdzięczę się Ingrid za tak cudowną wymianę.


 

wtorek, 31 lipca 2012

Antykwariat


Z kolejnej książkowej kartki od Ingrid dowiedziałam się kilku ciekawostek o jej mieście. Otóż Linz jest trzecim co do wielkości miastem Austrii, z rozbudowanym zapleczem kulturalnym i przemysłem, a mimo to pozostającym wciąż zieloną ostoją z piękną starówką. W mieście zamieszkuje na stałe około 195k ludzi, a jego znakiem szczególnym jest wzgórze Pöstlingberg ze wspaniałą bazyliką „Siedmiu smutków naszej Pani”, która jest obiektem wielu pielgrzymek i podziemnym światem z baśniowych legend – Grottenbahn.
Na pocztówce wspaniały obraz Karla Spitzweg „Der Bucherwurm”.


A na tyle? Kolejny wspaniały znaczek z serii Europa – ta niewiasta jest boska – przedstawiający dłoń kaligrafującą coś piórem wiecznym. 

 

Sklep z książkami


Ojej jeśli za każdym razem będę wyciągała ze skrzynki tyle kartek nigdy nie skończę dodawać poprzednich, dobrze że listonosz nie roznosi u nas poczty codziennie. Biorąc pod uwagę, że ostatnio się ograniczam, jest szansa, że przed końcem roku skończę... któregoś roku...
No to losowanie ze starty iiiii.... zwycięzcą jest.... I offer tag... od Ingrid (Linzerin) wspaniałej 51 letniej postcrosserki, która zgodziła się również na wymianę ze mną, za co będę jej dozgonnie wdzięczna i chyba po praz pierwszy od dawna wyślę komuś kopertę priorytetem. Ingrid mieszka w Linz, a trzy tygodnie temu będąc na wycieczce w Braunau w małej księgarence znalazła kilka kartek związanych tematycznie z książkami, a ja bezczelnie zaraz ją ich pozbawiłam...
Kartkę dostałam po prostu ekspresem, chyba Ingrid przekupiła pocztę.


Znaczki na odwrocie w dużej mierze są zamazane tuszem z pocztowych pieczątek, ale mimo to widać jakie są ciekawe. Szczególnie podoba mi się lis z książkami będący znaczkiem z serii Europa! Zastanowiła mnie również dziwna pieczątka przybita (jak stwierdziła Ingrid) na poczcie, a związana z jakimś dniem dziecka O.o