Ha!
W końcu znalazłam, a myślałam, że to już nigdy nie nastąpi.
Otóż... nie wpisywałam tej kartki wieki, bo nie pamiętałam
tytułu loterii, a było to tak 24 maja – po Łódzkiej Nocy Muzeów
– Dominik (domixon),
którego swoją droga na forum nie widziałam już wieki, wymyślił
aby użytkownicy wybrali najlepszą pocztówkę medyczną z jego
otrzymanych (na blogu) i tak oto 27 maja w werdykcie napisał, że za
uzasadnienie (bo nie wybór) kartka ląduje także u mnie obok Iski,
Babe i Śpiącej. Normalnie zrobiłam się większa...
Z
tej właśnie okazji przyszła do mnie dziwna pocztówka, bo nie ma
miejsca na adres – IPN się nie postarało. Na upartego tekst
dałoby się z tyłu naskrobać, ale Dominik przykleił karteczki.
Motyw jest natomiast świetny i chętnie zobaczyłabym te pocztówki
w obiegu, choć osobiście co do IPN moje uczucia są bardzo
mieszane. Z natury nie lubię odgrzebywania zaszłych spraw, mimo
haseł sprawiedliwości. Dlaczego? Otóż uważam, że po tylu latach
nie poznamy całej prawdy, Ci co chcieli mogli ją usuwać, fałszować
i wymazywać. Zmieniać to co było wygodne. Takie „czystki”
trzeba było robić z biegu, bez czekania X lat. Gdyby IPN była
tylko instytucją historyczną, idea jej przyświecająca byłaby w
moim mniemaniu ciekawa. Jest to jednak instytucja mocno
upolityczniona, a to w moich oczach nie daje gwarancji
sprawiedliwości i to żadnej.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz