piątek, 20 kwietnia 2012

Zaginione kolory

Całe ręce, aż po łokcie mam w farbach. Tak oto mój syn malował swoje autka. Kartki, które chcę wam pokazać, są jednak jak najbardziej w temacie. Oto moja kolekcja MOC czyli Moments of colour, które znalazłam w skrzynce. Zacznę może od pierwszej, którą otrzymałam jako oficjalną pocztówkę z Polski (PL-303413) od Joanny, wraz z życzeniami urodzinowymi, dla naszego "artysty". Kartka dotarła na czas, bo 10 listopada 2011 roku. 
Travel time: 1 day
link do PC
 Powiem wprost, nie zachwyciła mnie, ale to dlatego, że nie założyłabym na siebie takich marynarek. Co to to nie! Ja wiem, że ponoć ładnemu we wszystkim dobrze, ale widać albo ja nie jestem dość ładna, albo to stwierdzenie jest mocno przesadzone...
 Żółciuchny samochód przyfrunął do mnie od krufki w ramach LOTERII PRZEDSZKOLNEJ, na odwrocie oczywiście rozwiązanie zagadki przedszkolaków.
"Pisanki powstają gdy nalejesz gorącej wody do wanny, włożysz tam metalową rurkę, a potem założysz bardzo obcisłe spodnie i wejdziesz do tej wody i wtedy człowiek się cały trzęsie i z całego ciała mu wypływa krew i wtedy trzeba włożyć tam jajko i można jeszcze dodać trochę farby i będzie z tego czerwona pisanka." Nieco makabryczne te przedszkolaki.
 Wysyłając mi w marcu tego swapa margaretka02 od razu przyznała się, że te kartki nie robią na niej powalającego wrażenia. W sumie na mnie też nie. Owszem podobają mi się niektóre z nich, ale zdecydowanie nie wszystkie. Nie zapłaciłabym też za nie 3 pln. Taką mam zasadę, powyżej dwóch złotych kupię tylko kartkę, która od razu zwala mnie z nóg. W sumie z otrzymanych tylko jedna kartka MoC miałaby szansę, a oto ona:
 Kalosze w ramach FAV TAG-u przesłał mi Bozia i do tej pory jestem zadowolona. Znacie to uczucie, gdy czasem scan podoba wam się bardziej od samej pocztówki? A tu było na odwrót. Patrząc na kartkę, aż chce się żyć. 
 Z łódkami zatagowała mnie sideritis, a wraz z kartką przyszły do mnie życzenia z okazji Dnia Kobiet. Sylwii oczywiście dziękuję, kartka nie uschnie jak kwiaty, zatem jest o wiele bardziej wartościowa.
 Jakoś pod koniec marca z Bytomia (tego na Śląsku - dopisek dla znających geografię tak dobrze jak JA!), dotarła do mnie kolejna kartka MoC, również z FAV TAG-u, ale tym razem od dony, która te kartki uwielbia. Dystrybutor na żywo wygląda o wiele lepiej, a dla Aldony muszę kupić jakąś MoC-ową kartkę, żeby swą kolekcję zasiliła o zapisaną.
No i ostatnia...
 Jak już krufka coś napisze to OJEJ! Jej przedszkolaki mają naprawdę boskie pomysły. Ostatnio na forum była nawet zagadka wprost z tej kartki. "Bo Papież proszę Pani to się zajmuje produkcją papieru oczywiście!". A nie zapominajmy o znaczku. Malinowo mi:


Tym oto miłym akcentem kończę dzisiejszy przegląd. Mam nadzieję, że nie zanudziłam was na śmierć.

1 komentarz:

  1. hihi, moja kartka też tu jest! ogólnie mi się baaaaaaaaaardzo podobają i je zbieram - u nas jest na nich cena 2,99 ale sprzedają je po 0,99 ;)

    OdpowiedzUsuń